
Reprezentacja Polski koszykarzy 3x3 w ćwierćfinale pożegnała się z mistrzostwami świata rozgrywanymi w Antwerpii. Na drodze Biało-Czerwonych skutecznie stanęli Belgowie, którzy wygrali z naszym zespołem 18:14. Tym samym Polacy nie obronili brązowego medalu zdobytego przed trzema laty.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Z nadziejami, ale też w zupełnie innym zestawieniu na mistrzostwa świata do belgijskiej Antwerpii jechała polska kadra koszykarzy 3x3. W składzie naszej reprezentacji znaleźli się: Przemysław Zamojski, Szymon Rduch, Paweł Pawłowski i Łukasz Diduszko.
Oczekiwania względem Polaków były spore mając w pamięci świetny występ na ostatnich MŚ przed trzema laty, gdzie Biało-Czerwoni byli w stanie wdrapać się na najniższy stopień podium. W Belgii dosyć szybko okazało się, że rzeczywistość po rozstaniu z kadrą doświadczonego Michaela Hicksa, wcale nie musi się rysować w pięknych barwach.
Biało-Czerwoni grali w Antwerpii w kratkę. W sobotę potrafili odkuć się w meczu barażowym, dającym przepustkę do fazy ćwierćfinałowej. Polacy pokonali Mongolię 20:17 i przynajmniej do drugiej części dnia - mogli mieć nadzieję - na miejsce w najlepszej czwórce turnieju.
Kiepska skuteczność jednych i drugich
Żeby jednak Biało-Czerwoni znaleźli się w półfinale MŚ, Polacy musieli poradzić sobie z rewelacyjnymi Belgami. Gospodarze turnieju wygrali swoją turniejową grupę, dlatego też mogli odpoczywać w sobotnie przedpołudnie. Polacy ograli kadrę Mongolii, ale mogli odczuwać trudy konieczności rozgrywania drugiego meczu w stosunkowo krótkim odstępie czasu.
Pojedynek ćwierćfinałowy był tylko początkowo udany dla Biało-Czerwonych. Polacy wyszli na szybkie prowadzenie (5:1), a naszą główną bronią były rzuty z dystansu. Z pewnością na wyróżnienie zasługuje Zamojski, na którego barkach spoczywało większość akcji ofensywnych brązowych medalistów MŚ.
Najlepszy strzelec Polaków zdobył ostatecznie dziewięć punktów, czyli ponad połowę, które udało się rzucić Belgom. Żywiołowo reagująca publiczność na trybunach w Antwerpii poniosła jednak gospodarzy to stosunkowo spokojnego zwycięstwa. Trzeba szczerze przyznać, że Belgowie marnowali podkoszowe sytuacje na potęgę. Gdyby wykazali się większą skutecznością, ostateczny wynik 14:18 na niekorzyść Polaków - byłby dużo wyższy.
Polacy również mieli swoje momenty. Kto wie co by się wydarzyło, gdyby doświadczony Paweł Piotrowski trafił choć jeden z pięciu rzutów za dwa punkty. Mając jednak okrągłe zero po stronie skuteczności przy takich próbach - z trudnych pozycji - równie trudno myśleć o końcowym triumfie z rozpędzonym przeciwnikiem.
To jednak nie koniec emocji na MŚ w koszykówce 3x3. W ćwierćfinale zagrają również Polki. Biało-Czerwone o godzinie 20:15 zmierzą się z kadrą Litwy. Biało-Czerwone spisują się dotychczas rewelacyjnie i kto wie, może to panie zastąpią panów na podium turnieju?
Transmisja meczu na antenie TVP Sport.
