
Gabinet prezydenta Warszawy chce rozszerzyć listę obiektów objętych ochroną wizerunku. Do Pałacu Kultury i Nauki mogą dołączyć czołowe symbole miasta. – To zabójstwo dla lokalnych artystów i naszej branży – mówią twórcy designerskich sklepów z pamiątkami.
Budynek czy pomnik stanowiący ikonę miasta nie powinien zostać zastrzeżony w Urzędzie Patentowym. Jego wizerunek powinien należeć do domeny publicznej, a prawo własności intelektualnej nie powinno służyć jego zawłaszczaniu.
Całkowicie rozumiem, że o przestrzeń publiczną należy dbać. Jednak moim zdaniem to, co robi spółka zarządzająca PKiN, nie jest podyktowane dbałością o dobre imię Pałacu. Jest sposobem osiągnięcia dodatkowych, całkowicie nienależnych korzyści.
Nie sądzę, że twórcy wykorzystujący symbole miasta i producenci widokówek powinni czuć się zagrożeni – zwłaszcza, że w przypadku ich działalności należy wątpić, czy w ogóle mamy do czynienia z korzystaniem z symbolu w funkcji znaku towarowego, co ma kluczowe znaczenie z punktu widzenia stwierdzenia naruszeń.
