policja
W warszawskim biurze poselskim Ewy Kopacz i Marcina Kierwińskiego interweniowała policja i straż pożarna. Zdjęcie poglądowe Fot. Tomasz Jastrzebowski / REPORTER
Reklama.

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Ulica Bracka, przy której znajduje się m.in. biuro poselskie posłów PO, jest zablokowana przez służby – od ul. Nowogrodzkiej do pl. Trzech Krzyży
  • Jak poinformowała straż pożarna, na skrzynki mailowe urzędów miejskich, biur poselskich i instytucji w całej Polsce wpłynęły informacje o podłożeniu ładunków wybuchowych
  • Służby ratownicze, w tym mobilne laboratorium chemiczne, interweniowały we wtorek po południu w biurze poselskim Ewy Kopacz i Marcina Kierwińskiego na warszawskim śródmieściu. Na ulicę Bracką przyjechało kilka samochodów policji i straży pożarnej.

    Interwencja w biurze polityków PO

    Ulica została zablokowana przez służby – od ulicy Nowogrodzkiej do placu Trzech Krzyży. Z informacji służb wynika, że w biurze poselskim Kopacz i Kierwińskiego swoje czynności przeprowadzają strażacy i policjanci. Akcja ma mieć związek z wiadomościami o podłożeniu bomb.

    Jak informuje PAP, rzecznik prasowy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Karol Kierzkowski przekazał, że na skrzynki mailowe urzędów miejskich, biur poselskich i instytucji w całej Polsce wpłynęły informacje o podłożeniu ładunków wybuchowych.

    Dodał, że – według informacji przekazanych straży przez policję – informacje o ładunkach wybuchowych "mają niską wiarygodność". Nie podjęto również decyzji o tym, żeby ewakuować opisane instytucje.

    "Siedziba partii wyleci w powietrze"

    "Dzisiaj siedziba waszej kłamliwej partii wyleci w powietrze. Płońcie ogniem piekielnym. Bomba cyka" – e-maile o takiej treści dotarły na początku 2019 roku do biur poselskich Platformy Obywatelskiej w całej Polsce.

    Pogróżki dostali wówczas przedstawiciele biur w Poznaniu, Szczecinie, Białymstoku, Łodzi, Lublinie, Wrocławiu, Krakowie i Katowicach. Policja ewakuowała siedziby, by sprawdzić, czy rzeczywiście są w nich materiały wybuchowe.

    W ubiegłym roku głośno też było o alarmie bombowym w pobliżu domu Jarosława Kaczyńskiego. Jak informowaliśmy, policja miała chodzić po mieszkaniach z informacją o podłożonym ładunku. Powiadomił o tym mieszkaniec Szklanego Domu (bloku na Żoliborzu), który znajduje się naprzeciwko willi prezesa PiS.

    Czytaj także: