Krzysztof Rutkowski o rozstaniu Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego.
Krzysztof Rutkowski o rozstaniu Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego. Fot. Wojciech Wojtkielewicz / Polska Press / East News

Konflikt między Joanną Opozdą a Antkiem Królikowskim przybrał na sile, gdy rodzice małego Vicenta zaczęli obrzucać się oskarżeniami w mediach społecznościowych. Krzysztof Rutkowski w najnowszym wywiadzie skomentował tę sytuację. Ujawnił, że ich małżeńskie sekrety miał okazję poznać już wcześniej.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

Konflikt między Joanną Opozdą a Antkiem Królikowskim

O tym, że Joanna Opozda i Antek Królikowski nie są już razem media zaczęły się rozpisywać tuż po przyjściu na świat ich syna Vincenta. Okazało się, że gwiazdor miał zostawić ciężarną żonę dla sąsiadki, prawniczki Izabeli. Teraz aktorka samotnie wychowuje dziecko.

Choć zamieszanie wokół tej dwójki na jakiś czas ucichło, to na nowo rozpętała się medialna burza, gdy nadszedł dzień planowanych chrzcin Vincenta Królikowskiego. Opozda odwołała uroczystość w ostatniej chwili. Tłumaczyła to tym, że były partner zaprosił na uroczystość jej ojca Dariusza Opozdę, który jeszcze przed kilkoma miesiącami strzelał do swojej rodziny. Do jej decyzji miał przyczynić się też fakt, że paparazzi dowiedzieli się o planach na chrzest, a ona chciała, aby było to wydarzenie prywatne.

Do tych słów odniósł się Królikowski, który miał odmienne zdanie. I tak byli partnerzy zaczęli obarczać się kolejnymi zarzutami m.in. o niepłacenie alimentów, opiekę nad dzieckiem czy zaangażowanie najbliższej rodziny.

Rutkowski o Opoździe i Królikowskim. Nie gryzł się w język

Całe zamieszanie skomentował właśnie Krzysztof Rutkowski, który często angażuje się w afery z gwiazdami polskiego show-biznesu. Detektyw bez licencji nie gryzł się w język, oceniając zachowanie aktorów.

- Świństwo. Jest to absolutne świństwo. I muszę powiedzieć, że takie zachowania z jednej i z drugiej strony, to jest po prostu takie świństwo i dziadostwo. Jak ja widzę takie zachowania ludzi, którzy jedli za przeproszeniem z jednej miski, pod jednym dachem mieszkali i robią takie świństwa, to jedna i druga strona dla mnie jest siebie warta - stwierdził.

Zdradził również, że miał okazję poznać ich historię jeszcze zanim doszło do rozstania. - Ja poznałem jedną z tych osób, rozmawiałem z ojcem jednej z tych osób, który do mnie telefonował bodajże w ubiegłym roku i przekazywał mi szereg informacji na temat tego małżeństwa, kiedy jeszcze między nimi było dobrze - mówił celebryta.

- Pranie brudów publicznie, pokazywanie, kto jest lepszy, kto jest gorszy, kto wydał więcej, kto wydał mniej, kto zaprosił jedną czy drugą osobą na imprezę, która zostaje odwołana, czy nie zostaje odwołana. Dla mnie to jest śmieszne i powiem zupełnie szczerze, że ja bym się nigdy do czegoś takiego nie posunął - zaznaczył.

Rutkowski wierzy, że sytuacja Królikowskiego i Opozdy unaoczni innym, dlaczego upublicznianie osobistych spraw, nie jest właściwym pomysłem. - Chciałbym, aby ludzie nauczyli się szanowania tych, z którymi byli, szczególnie jeżeli są znani publicznie. Bo to nic dobrego im nie daje - podsumował.

Czytaj także: