Krystyna Janda w przedstawieniu "Danuta W."
Krystyna Janda w przedstawieniu "Danuta W." Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

W przededniu swoich 60. urodzin znana aktorka przyznała, że nie zamierza rzucać pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego. Eksperci twierdzą, że takich seniorów wciąż jest niewielu, ale z biegiem czasu zjawisko dorabiania do emerytury będzie coraz powszechniejsze.

REKLAMA
Krystyna Janda w rozmowie z Jackiem Żakowskim dla “Polityki” przyznała, że po ukończeniu 60. roku życia zamierza być dalej aktywna zawodowo. Nie jest osamotniona w swoim postanowieniu. Zgodnie z danymi ZUS-u, które cytuje “Gazeta Prawna”, w 2012 roku prawie pół miliona emerytów pracowało zarobkowo.
"Gazeta Prawna"

Niemal co dziesiąty emeryt spośród prawie 5 mln dorabia (dokładnie 8,97 proc.). 350 tys. z nich otrzymuje pieniądze na podstawie umów o pracę. 85 tys. dorabia, prowadząc własną działalność gospodarczą. Jak wynika z danych ZUS, obecnie 435 tys. seniorów łączy pobieranie emerytury z dochodami z innych źródeł. CZYTAJ WIĘCEJ


Pracujemy coraz dłużej
– Musieliśmy zmienić godziny naszych zajęć dla seniorów, które początkowo miały się odbywać w dni powszednie, około południa – mówi Zuza Sikorska z Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”, koordynatorka programu Archipelag Pokoleń. – Okazało się, że wbrew naszym założeniom wielu seniorów jest w tym czasie zajętych, bo wciąż pracują – tłumaczy.
– Wiele osób po przejściu na emeryturę zwalnia się i wraca do pracy nawet po jednym dniu przerwy. Dzięki temu jednocześnie pobierają świadczenia i zarabiają tak, jak dawniej – mówi prof. Inetta Jędrasik-Jankowska, specjalistka od prawa emerytalnego z Wydziału Prawa UW. Przyznaje jednocześnie, że takie rozwiązanie jej się nie podoba: – Zgadzam się z tym, że ci, którzy chcą, mogą pracować po osiągnięciu wieku emerytalnego. Nie powinni jednak dostawać w tym czasie świadczeń emerytalnych. Albo jedno, albo drugie – absurdem jest sytuacja, w której ZUS ciągle wylicza składki emerytalne dla pracownika, który już jest emerytem – ocenia prof. Jędrasik-Jankowska.
dr Paweł Kubicki
Instytut Gospodarstwa Społecznego SGH

Myślę, że zjawisko pracy na emeryturze będzie coraz powszechniejsze, m.in. dlatego, że niestety najprawdopodobniej same emerytury będą niższe niż dzisiaj.


Przeżyć za 840 zł?
Tylko pozornie zawiłe kwestie składek i świadczeń wydają się dziś niektórym mało ważne – wraz ze starzeniem się europejskich społeczeństw pracujących emerytów będzie coraz więcej i zjawisku trzeba będzie poświęcić więcej uwagi. Z badań Eurobarometru wynika, że już w latach 2005-2011 odsetek osób pracujących w grupie wiekowej 65-69 lat, wzrósł w Europie z 8,8% do 10,5%. Co więcej, ok. ⅓ respondentów zadeklarowała, że po osiągnięciu wieku emerytalnego zamierza dalej pracować.
– Myślę, że zjawisko pracy na emeryturze będzie coraz powszechniejsze, m.in. dlatego, że niestety najprawdopodobniej same emerytury będą niższe niż dzisiaj – ocenia dr Paweł Kubicki z Instytutu Gospodarstwa Społecznego SGH. Jego opinię podziela Jarosław Sadowski, analityk firmy Expander, cytowany przez dziennikarkę portalu regiopraca.pl. Zdaniem Sadowskiego, dzisiejsi 20-30 latkowie nie powinni spodziewać się emerytury przekraczającej ok. 40% ich ostatniego wynagrodzenia.
Jolanta Zielazna
regiopraca.pl

Takie wyliczenia firmy eksperckie robią co i rusz. I choć przyjmują różne założenia, wniosek zawsze jest taki sam: emerytura będzie stanowiła niewielką część ostatnich zarobków. Według najnowszych wyliczeń Expandera, dla najmłodszych, zaczynających obecnie pracę 25-latków, wyniesie około 42 proc. ostatniego wynagrodzenia. Przy założeniu, że zawsze będą zarabiali równowartość obecnych 2 tys. zł netto (czyli nieco ponad 3 tys. zł brutto). Biorąc pod uwagę dzisiejsze pieniądze to około 840 zł.


Praca nie dla każdego emeryta
Dr Paweł Kubicki podkreśla, że problemy z pracą emerytów są jednak już dziś. Nawet ci z nich, którzy chcą pracować, mają duże trudności ze znalezieniem satysfakcjonującego zajęcia.
– Wiele osób starszych po prostu nie może znaleźć żadnej pracy. Dotyczy to zwłaszcza wsi oraz terenów, gdzie generalnie bezrobocie jest większe niż gdzie indziej. Niestety nawet osoby dobrze wykształcone nie są w najlepszej sytuacji. Często są zmuszone przyjmować zajęcie poniżej swoich kwalifikacji – ocenia dr Kubicki. Podkreśla, że w stosunkowo najlepszej sytuacji są osoby wykonujące zawód pozwalający na dużą elastyczność czasu pracy, jak np. akademicy lub księgowi. Tezę tą potwierdzają wyniki europejskich badań, z których wynika, że wielu emerytów kontynuuje pracę w nauce, branżach technicznych, a także w wolnych zawodach.
Wojna pokoleń?
Czy młodzi powinni się obawiać tego, że praca emerytów oznacza większą konkurencję na rynku, a w konsekwencji wzrost bezrobocia właśnie w najmłodszym pokoleniu? – Nie stawiałabym sprawy w ten sposób – twierdzi prof. Inetta Jędrasik-Jankowska. – Pamiętajmy, że emeryci muszą zrezygnować z etatu w momencie przejścia na emeryturę, a później ew. zostają do pracy przyjęci ponownie lub szukają zatrudnienia gdzie indziej. Konkurują więc z młodymi na równych zasadach. Pracodawca wybierze tego, kto lepiej spełnia jego oczekiwania – ocenia Jędrasik-Jankowska.
Również dane statystyczne przeczą tezie, że praca emerytów wiąże się z bezrobociem wśród młodych.
"Gazeta Prawna"

Rosnąca liczba seniorów oznacza przede wszystkim spadek bezrobocia. Większa ilość pieniądza na rynku przekłada się również na wzrost konsumpcji, która nakręca gospodarkę i daje dodatkowe wpływy z podatków do urzędów skarbowych i ze składek do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Pozytywną zależność między liczbą starszych pracujących, a stopą bezrobocia potwierdzają dane Eurostatu. Im wyższy odsetek pracujących seniorów, tym większa szansa na niższą stopę bezrobocia. CZYTAJ WIĘCEJ


Dr Paweł Kubicki podkreśla jednak, że w Polsce wciąż jest niewielu pracujących seniorów. – To zjawisko marginalne. Poza problemem ze znalezieniem pracy, trzeba też pamiętać o innym zjawisku. Wiele osób po prostu nie chce pracować, bo emerytura wciąż postrzegana jest jak czas upragnionego odpoczynku – tłumaczy. – Co więcej, wielu emerytów jest w tym czasie zajętych np. wspieraniem rodziny, pomocą dzieciom – twierdzi ekspert.