Jarosław Kaczyński po raz kolejny już nie przebierał w słowach.
Jarosław Kaczyński po raz kolejny już nie przebierał w słowach. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Jarosław Kaczyński nie przebierał w słowach wytykając porażki i zaniedbania rządu Donalda Tuska. Zdaniem prezesa tak źle nie było od 1989 roku, dlatego trzeba jak najszybciej doprowadzić do "usunięcia władzy, która niszczy Polskę". A lista przewinień PO jest długa – od błędnych decyzji gospodarczych aż po te szkodzące Poczcie Polskiej, którą, zdaniem prezesa, przejmie jej niemiecki odpowiednik.

REKLAMA
Jarosław Kaczyński postanowił po raz kolejny podsumować działalność rządu. Donald Tusk nie dostał od niego dobrej oceny. Prezes PiS stwierdził, że w Polsce mamy do czynienia z licznymi przykładami nieodpowiedzialnych działań m. in. w dziedzinie gospodarki czy edukacji.
– Ten rząd ma obsesję prywatyzacyjną. Jego liczne decyzje wprost realizują interesy zewnętrznych podmiotów ekonomicznych. Poczta Polska zgodnie z ustawą na rynku nie będzie miała szans. Jej usługi zostaną przejęte przez pocztę niemiecką – grzmiał Jarosław Kaczyński. Stwierdził też, że w Polsce nie było tak źle od 1989 roku. Zaznaczył, że "nowa władza, władza lepsza", może część z tych błędnych decyzji zmienić.
Jarosławowi Kaczyńskiemu nie podoba się także, że rok 2013 nie zostanie obwołany rokiem powstania styczniowego. – Będziemy na to reagować. Jeśli państwo nie chce obchodzić tej rocznicy, to my musimy zorganizować te obchody sami – skwitował prezes. Wspomniał też i skrytykował "chorobliwie antypolskie" filmy finansowane przez podatnika oraz ludzi kultury, którzy prezentują "antypolskie postawy". Nie podał jednak żadnych nazwisk czy tytułów.
Tłumaczył też, że Polska często kompromituje się na arenie międzynarodowej. Polską politykę zagraniczną nazwał "autodegradacyjną". – Teraz zbiera tego kwaśne owoce. Trwa kłamstwo smoleńskie. My podtrzymujemy i będziemy podtrzymywać tę sprawę, druga strona najwyraźniej nie chce. Bez jej rozwiązania nie może powrócić normalny stan w Polsce – mówił Jarosław Kaczyński.
W swoich zarzut szedł jeszcze dalej. Wspomniał też o ciągłych kłamstwach, które jego zdaniem codziennie nam towarzyszą. Stwierdził ponadto, że planowane przez rząd zmiany w kodeksie karnym są "akomodowaniem przestępców do życia publicznego", ponieważ ułatwia im się życie. – To propozycja stałego wpisania przestępczości w nasze życie publiczne. To niesłychane rzeczy – przekonywał prezes PiS.
– Nasze zadanie, które musimy traktować jako zadanie narodowe, to doprowadzenie do jak najszybszego usunięcia tej władzy, która niszczy Polskę. Jednocześnie jest nieustannie z siebie zadowolona. Dawno nie słyszałem czegoś tak oburzającego i tragifarsowego jak wystąpienie ministra Jacka Rostowskiego, mówiącego, że w Polsce jest świetnie – przekonywał. Dodał, że przede wszystkim rząd PO to dramat. Prezes stwierdził też, że ma przed sobą trudny cel, ale nie wątpi, że uda mu się go zrealizować.