Robert Kupisz, GELEM, jesień-zima 2013/2014
Robert Kupisz, GELEM, jesień-zima 2013/2014 Materiały prasowe

14 grudnia swoją premierę miała najnowsza kolekcja Roberta Kupisza. Polski projektant po raz kolejny zignorował sezonowość mody, prezentując nam jesienno-zimowe propozycje na rok 2013/2014. Nie zabrakło wielkiego show, ale czy był szał?

REKLAMA
Dotarcie na pokaz najnowszej kolekcji Roberta Kupisza z pewnością nie należało do najłatwiejszych zadań. Dla tych, którzy zrezygnowali z taksówki na rzecz transportu miejskiego, oznaczało to prawdziwie cygańską tułaczkę. Do pokonania kilkanaście kilometrów, bo pokaz odbył się w na peryferiach Warszawy, w Hali Transcolor. Zimowa temperatura też nie zachęcała do tego typu wypraw - nic dziwnego, że część zaproszonych gości postanowiła zostać w domach. „Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma, bo czy warto po świecie się tłuc”. No właśnie. Czy warto było wybrać się na cygańskie wesele do Roberta Kupisza?
„Gelem”, czyli jesienno-zimowa kolekcja polskiego projektanta na sezon 2013/2014 została zainspirowana kulturą cygańską. Pomysł z pewnością nie jest przypadkowy, bo o głównych motywach, które przyświecają każdej jego kolekcji, opowiedział mi sam projektant w krótkim wywiadzie sprzed kilku miesięcy. Wolność, bunt i waleczność, czyli niezwykle ważne inspiracje dla Roberta Kupisza. I tak oto w pierwszej kolekcji projektanta pojawił się młodzieńczy bunt czasów kontestacji, którego ikonami stali się David Bowie i Mick Jagger. Przy okazji drugiej i trzeciej kolekcji powyższy motyw został wyrażony w tematyce Powstania Warszawskiego oraz inspiracji westernem. Wraz z pojawieniem się „Gelem”, przyszedł czas na cygańskiego, wolnego ducha.
Do czego przyzwyczaił nas Robert Kupisz? Z pewnością do rockowego, niewymuszonego luzu casualowej garderoby oraz do tego, że każda prezentacja jego kolekcji przypomina bardziej spektakl, niż typowy pokaz mody. Można polemizować, że tego typu atrakcje pełnią drugorzędną rolę, jednak dla mnie forma prezentacji jest bardzo ważna.
Goście przybyli tłumnie, zajęli miejsca na widowni, zgasły światła i zaczął się spektakl. Na wybiegu pojawili się modele i modelki wystylizowani na Romów. Z pewnością nie byli to Cyganie z filmów Emira Kusturicy. Ich wizerunek określiłabym bardziej jako ich współczesną rockową wersję. Dobrze wystylizowany pokaz gwarantuje o wiele lepszy odbiór kolekcji, a tego z pewnością nie zabrakło u Roberta Kupisza. Dbałość o szczegóły takie jak fryzury, makijaże oraz dodatki korespondujące z całością garderoby, to niestety zdecydowana rzadkość na polskich wybiegach. Tu należy pochwalić ekipę Toni&Guy, która była odpowiedzialna za fryzury oraz świetne makijaże zrobione przez Rouge Bunny Rouge. Przyznam, że z ledwością poznawałam niektórych modeli. Przyciemniona karnacja, zaczesane na brylantynę włosy, podkreślone na czarno oczy i cienki wąsik zmieniał ich nie do poznania. Stylizacje damskie również niczego sobie, choć przyznam, że dziewczyny były bardziej hippie, niż gypsy. Była panna młoda w koronie z czerwonych, sztucznych róż i zasłonie ze srebrnych łańcuszków, był i pan młody w czarnym kapeluszu z wąskim rondem. Zadziorne romskie chłopaki zabijały wzrokiem, a dziewczyny emanowały cygańską charyzmą i temperamentem.
logo
Robert Kupisz, GELEM, jesień-zima 2013/2014 Materiały prasowe
Modele i modelki przeszli się po wybiegu zdecydowanym i energicznym krokiem, panowie po pewnym czasie zaczęli się zataczać, jakby „wychylili kilka głębszych”, a zakończenie pokazu zostało zakropione kielichem czystej wódki. Nie zabrakło znanej z pokazów Kupisza energii, nie obyło się również bez tanecznego zakończenia, tym razem w rytm folkowej cygańskiej muzyki.
Czego natomiast zabrakło, to przede wszystkim nowości. W romskich stylizacjach pojawiło się trochę garderoby z poprzednich sezonów. Kolekcjom Roberta Kupisza z pewnością nie można odmówić spójności, bo nowe projekty śmiało można łączyć z tymi z poprzednich sezonów. Ja absolutnie kupuję „kupiszowską” estetykę, jednak przychodząc na pokaz czwartej już kolekcji projektanta, oczekuję nieco więcej zaskoczeń. Skoro jest w tym wszystkim wolność i żywiołowość, to czemu nie ma ryzyka nowości? Bo moda przede wszystkim jest zmienna i nieustannie szuka coraz to nowszych impulsów. Ciekawe inspiracje są jak najmilej widziane, tylko czemu wciąż pozostaje to samo wrażenie bez względu na takt przygrywanej muzyki?
W „Gelem” przeważały naturalne tkaniny takie jak bawełna, jedwab, wełna oraz jeans. Powróciły kożuchy, które dominowały w drugiej kolekcji, pojawiły się skórzane kurtki i dresy, luźne sportowe okrycia wierzchnie oraz wełniane płaszcze. Cygańskie stylizacje dopełniały falbany, a agrafki i łańcuchy dodawały wszystkiemu rockowego charakteru. Dominowała warstwowość i ciekawe łączenia sportowych krojów z brudną, rock n’rollową estetyką. W palecie kolorystycznej znalazły się m.in. czernie, szarości, granaty, beże oraz brązy. Nie jedno ubranie z tej kolekcji chętnie przyjęłabym do swojej garderoby, choć przyznam, że po kilku sezonach wymagałaby ona zdecydowanego odświeżenia. Nie wiem jak szafy innych, ale moja nie znosi modowego constansu.
Nie ukrywam, że całe przedstawienie oglądało się z wielką przyjemnością. Widowiskowość pokazów mody jest jak najbardziej pożądana na polskich wybiegach (tej przecież zdecydowanie brakuje u większości naszych projektantów). Pamiętajmy jednak, że na pokazach pierwszoplanową rolę mają grać przede wszystkim ubrania. Gorąca atmosfera, głośna muzyka oraz dzikie tańce i śpiewy są jak najmilej widziane. Niestety, na tym pięknie udekorowanym stole zabrakło świeżości.
logo
Robert Kupisz, GELEM, jesień - zima 2013/2014 Materiały prasowe

logo
[photo position="inside"]91595[/photo] Materiały prasowe

logo
Robert Kupisz, GELEM, jesień - zima 2013/2014 Materiały prasowe

logo
Robert Kupisz, GELEM, jesień - zima 2013/2014 Materiały prasowe

logo
Robert Kupisz, GELEM, jesień - zima 2013/2014 Materiały prasowe

logo
Robert Kupisz, GELEM, jesień - zima 2013/2014 Materiały prasowe

logo
Robert Kupisz, GELEM, jesień - zima 2013/2014 Materiały prasowe

logo
Robert Kupisz, GELEM, jesień-zima 2013/2014 Materiały prasowe

logo
Robert Kupisz, GELEM, jesień-zima 2013/2014 Materiały prasowe