
Gorączka świąteczna ruszyła już pełną parą. Ozdoby są wszędzie, w wielu miejscach można słyszeć pierwsze kolędy, w sklepach tłumy kupują ostatnie prezenty. Są jednak tacy, którzy świąt nie obchodzą. Mało tego, ten okres wręcz ich wkurza. Redaktor naczelny Radia Roxy FM, Mikołaj Lizut na swoim facebookowym profilu napisał, że nie życzy sobie żadnych życzeń, bo te z zeszłego roku jeszcze się nie spełniły.
REKLAMA
Uprzejmie proszę o niewysyłanie mi życzeń świątecznych! Żadnych świąt nie obchodzę, a zeszłoroczne życzenia i tak się jeszcze nie spełniły ;) CZYTAJ WIĘCEJ
W rozmowie z naTemat zdradza, dlaczego od świąt woli trzymać się z daleka.
Dlaczego nie obchodzi pan świąt?
Bo jestem niewierzący.
Zobacz też; Ateista ubiera choinkę, czy ma do tego prawo?
Nie ma pan wrażenia, że Boże Narodzenie to jedno, a religia drugie? Ateista może ubierać choinkę i świętować.
Moim zdaniem to wcale nie są aż tak różne kwestie. Mam dość świąt w wymiarze zakupowo-supermarketowym czy telewizyjnym-po raz kolejny z Kevinem. To dość opresyjny okres. Trudno spotkać się z kimś, wszystko jest pozamykane, nie ma gdzie zjeść. Ja osobiście nie lubię tradycyjnych wigilijnych potraw. Do tego te gesty, których ludzie nie rozumieją.
Co ma pan na myśli?
Mam wrażenie, że cała warstwa obyczajowa świąt zatraciła sens. Ludzie powtarzają gesty, a nie rozumieją ich. Nie każdy wie, co ma symbolizować choinka. Te gesty zatraciły swoje pierwotne znaczenie. Gdy mieszkałem w USA zauważyłem, że Chanuka, podobnie jak Boże Narodzenie, jest głupim świętem. W sensie masowym, nie religijnym.
Taki pogląd wynika z lat obserwacji, czy może ma pan jakieś niemiłe doświadczenie ze świąt z poprzednich lat?
Po prostu irytuje mnie ten okres. Jest szalenie sztuczny. Nie potrzebuję świąt, by siąść z kimś do wspólnej kolacji. Całą ta magia świąt kojarzy mi się z tym skomercjalizowanym Mikołajem Coca Coli. Denerwują mnie kolędy. W Radiu Roxy nie będziemy obchodzić świąt na antenie. Jeszcze te prezenty. Gdy byłem dzieckiem, cieszyłem się z nich. Teraz wyprowadzają mnie z równowagi. Tylko stresują, dajemy ludziom rzeczy, które nie są im potrzebne. To mnie kompletnie nie interesuje.
