
Już w niedzielę polska kadra stawi w Cardiff czoła Walii w meczu 6. kolejki fazy grupowej Ligi Narodów. Biało-Czerwoni walczą o utrzymanie w elicie, mogą też ułatwić sobie drogę na Euro 2024, ale muszą wygrać na Wyspach. Jaki mamy plan na ten mecz? – Zrobimy wszystko, by przywieźć do Polski trzy punkty. Nie tylko po to, żeby się utrzymać, ale też poprawić nastroje towarzyszące reprezentacji – powiedział Wojciech Szczęsny.
Pojedynek z Walią w Cardiff dla reprezentacji Polski będzie miał podwójną stawkę. Możemy nie tylko utrzymać się w elicie Ligi Narodów, ale też znacznie ułatwić sobie drogę na Euro 2024. Biało-Czerwoni walczą o rozstawienie w pierwszym koszyku przed losowaniem eliminacji ME, ale muszą wygrać, by się w nim niemal na pewno znaleźć. Starcie już w niedzielę o godzinie 20:45.
- Każdy mecz jest ważny. Chcemy zająć bezpieczne miejsce w Lidze Narodów, ale też musimy myśleć o mistrzostwach świata - przyznał Czesław Michniewicz. Jego i jego ludzi interesuje wygrana, bo możemy ułatwić sobie drogę na piłkarskie Euro w 2024 roku. Dużo więcej do powiedzenia miał na konferencji Wojciech Szczęsny, nasz golkiper numer jeden.
- Za dużo dyskutujemy na temat formacji obronnej i liczby zawodników, która powinna w niej występować. Gdy rozgrywamy mecz i wynik nie jest najlepszy, łatwo się chwytać właśnie tej karty. Tymczasem ważne jest, by dobrze prezentować się w każdym ustawieniu. Zawodnicy muszą wiedzieć, jak wykonywać swoje obowiązki - analizował bramkarz.
- Gdybyśmy osiągnęli lepszy rezultat, nikt by o formacji nie dyskutował. Jeśli kiedyś będę selekcjonerem, choć zapewne do tego nie dojdzie, wówczas będę zastanawiał się nad ustawieniem drużyny. Na razie skupiam się jednak na tym, by jak najlepiej wywiązywać się z zadań, które stawia przede mną gra na pozycji bramkarza - dodał piłkarz Juventusu Turyn.
Czego spodziewać się po Walijczykach? - Jakością piłkarską jest zbliżona do nas. Spodziewamy się więc wyrównanego spotkania. Mamy jeszcze jedną odprawę przed sobą, więc uzupełnimy swoje informacje. Staramy się jednak skupiać przede wszystkim na sobie. Jeżeli wykorzystamy swoje atuty, stać nas z pewnością na zwycięstwo - ocenił Wojciech Szczęsny.
- Rzadko tracę nerwy na boisku, chyba w tamtym momencie zdarzyło mi się to po raz pierwszy. Są jednak sytuacje, w których nie ryzykuje się zdrowia przeciwnika. Prowadzenie 2:0 w ostatnich minutach meczu, w potyczce rozgrywanej dwa miesiące przed mundialem, jest właśnie taką chwilą. Zdrowie powinno być ważniejsze od pokazywania swojego charakteru - wrócił do swojej nerwowej reakcji na atak Holendra Wojciech Szczęsny.
Pojedynek ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Narodów Walia – Polska odbędzie się w niedzielę 25 września na Millenium Stadium w Cardiff. Zawody poprowadzi pan Andris Treimanis z Łotwy, a pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 20:45. Transmisja w TVP Sport oraz Polsacie Sport Premium.
Zobacz także
