Krzysztof Krawczyk Junior znów głoduje. Nie stać go na życie
Krzysztof Krawczyk Junior znów głoduje. Nie stać go na życie Fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

O Krzysztofie Krawczyku Juniorze zrobiło się głośno po śmierci jego sławnego ojca. Syn gwiazdy polskiej estrady mimo problemów finansowych wielokrotnie próbował stanąć na własnych nogach. Media donoszą, że Krawczyk junior znowu głoduje. Opowiedział o swojej sytuacji, która nie jest zbyt kolorowa.

REKLAMA
  • W ostatnim czasie w mediach wrzało przez spór o majątek pomiędzy wdową po Krzysztofie Krawczyku a synem zmarłego piosenkarza Krzysztofem Krawczykiem Juniorem
  • Kwestia spadku Juniora po ojcu wydaje się nadal problematyczna
  • Niedawno syn znanego polskiego wokalisty wyznał, że musi walczyć o każdy posiłek
  • Ewa Krawczyk, wdowa po zmarłym w 2021 roku Krzysztofie Krawczyku, nie okazała się chętna do współdzielenia majątku. Pomimo że Juniora otacza tak wielu życzliwych ludzi, po raz kolejny wydaje się pozostawiony sam sobie.

    Krzysztof Krawczyk Junior znów głoduje. Nie stać go na życie

    Krzysztof Krawczyk Junior znów znalazł się w ciężkiej sytuacji życiowej. Przez dłuższy czas mieszkał w domu swojej przyjaciółki, która nie mogła dłużej już pomagać mężczyźnie. Padaczka, na którą choruje, uniemożliwia mu podjęcie zwykłej pracy. Starał się pójść w ślady ojca, jednak jak się okazało, na rynku muzycznym nie było również dla niego miejsca.

    Syn Krzysztofa Krawczyka po raz kolejny stanął pod ścianą, gdyż sprawa o majątek po ojcu nie zapowiada się najlepiej. Wdowę po zmarłym piosenkarzu stać na najlepszych prawników, którzy za wszelką cenę będą bronili praw do majątku. W rozmowie z "Faktem" Krawczyk Junior opowiedział o swojej bolesnej rzeczywistości.

    "Na przykładzie innych dzieci znanych osób można zobaczyć, kto po śmierci rodziców dostaje tantiemy po piosenkach. Oczywiście, że ich dzieci. A ja muszę żebrać o kawałek suchego chleba" – przyznał.

    "Syn Krawczyka bez swojego mieszkania, syn Krawczyka nawet bez lokalu komunalnego. Co dostał w spadku? A nic. Tak wygląda syn Krawczyka, czyli taka jest moja sytuacja. To nie jest tak, żebym się nad sobą użalał, ale tak jest i jaki mam wpływ na to? Muszę wiązać koniec z końcem i tyle" – kontynuował rozżalony syn piosenkarza.

    Wsparcie Juniorowi wciąż okazują między innymi kompozytor Krzysztof Cwynar oraz Marian Lichtman z zespołu "Trubadurzy". Nadal jednak to za mało. Ciężko jest funkcjonować, jeżeli nie jest się w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb, a syn zmarłego piosenkarza nadal musi walczyć o każdy posiłek.

    "Gdyby nie pomoc pewnych osób, a to też się kiedyś skończy, to nie wiem, co by było. Walczę o to, żeby mieć na miskę ryżu dosłownie i w przenośni. Muszę miesięcznie opłacić mieszkanie za 1500 złotych, nie licząc innych codziennych kosztów" – przyznał syn muzyka.

    Kolejna rozprawa majątkowa. Zaskakujące nazwiska wśród świadków

    W poniedziałek o godzinie 10.00 miała miejsce kolejna rozprawa spadkowa dotycząca majątku po Krzysztofie Krawczyku. Jednym ze świadków był wcześniej wspomniany Marian Lichtman – wieloletni przyjaciel piosenkarza. Wraz z żoną złożyli zeznania online ze swojego domu w Amsterdamie. W jednej z wypowiedzi muzyk przyznał, że chciałby, aby syn jego przyjaciela chorujący od wielu lat na padaczkę, miał godne życie.

    "Bardzo chcemy złożyć te zeznania, bo nic się nie dzieje wokół Krzysia, który żyje na pograniczu ubóstwa. On żyje na krawędzi. Nie może być tak, że Ewa opływa w luksusy, żyje w dobrobycie, a jedyny syn Krzysia nie ma nawet zapewnionego minimum, by godnie żyć. Będziemy walczyć o niego, bo mu się to po prostu należy. I wiem, że Krzysztof Krawczyk tego by chciał" – oświadczył Lichtman w swojej wypowiedzi dla "Faktu".