
Reżyserka Agnieszka Holland została przepytana przez "Super Express" w związku z wypadkiem, jaki spowodował jej kolega po fachu. Artystka odniosła się krytycznie do postawy, jaką zaprezentował Jerzy Stuhr. Jednocześnie częściowo usprawiedliwiła jego zachowanie.
Agnieszka Holland
Reżyserka
Zobacz także
Agnieszka Holland miała na myśli różnice w limitach dopuszczalnego poziomu alkoholu we krwi, które obowiązują w przypadku kierowców na terenie różnych krajów.
Artystka powiedziała o Włoszech, jednak popełniła błąd. Jerzy Stuhr miał w wydychanym powietrzu 0,7 promila, natomiast dopuszczalny limit we Włoszech to 0,5 promila. Powyżej (do 0,8) kierowcy grozi mandat do kwoty blisko 2200 euro.
Jerzy Stuhr przeprasza
Przypominamy, że Jerzy Stuhr spowodował wypadek, podczas gdy, będąc pod wpływem alkoholu, jeździł po Krakowie samochodem marki Lexus. Na alei Mickiewicza spowodował kolizję, co doprowadziło do upadku kierowcy motocykla.
Po medialnych doniesieniach o wypadku sieć obiegły spekulacje związane z jego okolicznościami. Wśród nich pojawiły się te, że aktor miał uciec z miejsca zdarzenia.
Za pośrednictwem profilu swojego syna, Macieja Stuhra, Jerzy Stuhr przekazał oświadczenie w sprawie.
"Czy wyrażenie szczerego ubolewania odzwierciedla wszystkie moje emocje? Nie. Czy napisanie, że ogromnie mi przykro z powodu wydarzenia, do jakiego doszło w dniu 17 października 2022 roku, cokolwiek zmienia? Niewiele. Niemniej, bez tych słów nie da się zacząć niczego" – wyjaśnił w oświadczeniu Jerzy Stuhr i przeszedł do przeprosin.
Jerzy Stuhr
Aktor
Zobacz także