
- Ateizm jest „religią” ludzi niemądrych - mówi w świątecznym wywiadzie dla "Naszego Dziennika" jeden z najważniejszych watykańskich hierarchów, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, abp Gerhard Ludwig Müller. Biskup zdradza też swoją opinię o Ruchu Palikota i zdradza, że polskimi ateistami już interesują się w Stolicy Apostolskiej.
REKLAMA
Z najnowszych badań Pew Forum on Religion & Public Life wynika, że ateizm jest już trzecim "wyznaniem" po Chrześcijaństwie i Islamie. Te miliony ludzi, którzy nie chcą wierzyć w żadnego boga szczególnie potępiać zdaje się Kościół Katolicki.
- Tutaj można zaobserwować, że ateizm jest „religią” ludzi niemądrych. [...]. Nie możemy pozwolić na eliminowanie wiary ze sfery publicznej. Dla ludzi wierzących zawsze będzie to absurdem. Powinniśmy być dumni, że jesteśmy pośród społeczeństwa i jemu służymy. Niech raczej próbują się usprawiedliwiać ci ludzie, którzy wyznają ateizm i działają na społeczeństwo destruktywnie - mówi w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" abp Gerhard Ludwig Müller, prefekt watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary.
Szef najważniejszej instytucji kształtującej bieżącą doktrynę Kościoła wyjaśnia, na czym polegają różnice między dobrymi ludźmi, którzy wierzą a ateistami. - Katolicy działają na społeczeństwo pozytywnie. Chrześcijaństwo wnosi w jego funkcjonowanie i w życie publiczne bardzo dużo wartości. Nie mamy powodów, aby się tu usprawiedliwiać. Wręcz przeciwnie, mamy powody, aby być dumnymi z obecności w sferze publicznej. Jest to dla nas również zadanie - twierdzi hierarcha.
Przykład z życia wzięty? - Przecież np. kobieta i mężczyzna, którzy są wiernymi małżonkami, nie mają jakiegokolwiek powodu usprawiedliwiać swojego życia wobec tych wszystkich śmiesznych postaci, które próbują kreować destruktywne i żałosne modele życia dwojga osób. Wierne życie tych małżonków wynika z godności, z kanonów wiary i z relacji osobistych do siebie - wyjaśnia abp Müller.
Niemiecki duchowny w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" potwierdza też, że język, który jest przypisywany polskiej prawicy powoli staje się chyba też językiem całego Kościoła. - Dotarła do mnie wiadomość, że jeden z posłów Ruchu Palikota określił polskich biskupów jako „złodziei i terrorystów”. To jest ta argumentacja sprzed lat, ta sama argumentacja ludzi, którzy zamordowali oficerów polskich w Katyniu czy 80 tys. kapłanów, zakonników w Związku Sowieckim. To próba dyskredytacji Kościoła - uważa.
Hierarcha dodaje: - Nie możemy pozwolić na to, aby tacy ludzie nas zastraszali. To jest absolutnie niedopuszczalne. Przecież to właśnie oni atakują godność ludzką, niszcząc ją. W sposób bezpośredni atakują wolność religijną. Jeśli państwo jest państwem prawa, to za takie słowa powinno się wytoczyć proces. Takie osoby nie powinny być dopuszczone do Sejmu, tak jak tzw. Partia Piratów w Niemczech.
Źródło: "Nasz Dziennik"
