Thomas Müller i Robert Lewandowski tworzyli w Bayernie Monachium świetny duet, zarówno na boisku, jak i poza nim.
Thomas Müller i Robert Lewandowski tworzyli w Bayernie Monachium świetny duet, zarówno na boisku, jak i poza nim. Fot. Michael Weber IMAGEPOWER/Imago Sport and News/East News

Dzisiejszy wieczór stoi pod znakiem ciekawie zapowiadającego się meczu Barcelony z Bayernem Monachium. Będzie to szczególne spotkanie dla Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik spotka się ze swoimi byłymi kolegami z drużyny mistrzów Niemiec. Thomas Müller postanowił zaczepić swojego przyjaciela z Polski.

REKLAMA
  • FC Barcelona i Bayern Monachium zagrają w 5 kolejce Ligi Mistrzów
  • Mistrzowie Niemiec mają już zapewniony awans do fazy pucharowej
  • Duma Katalonii jest o krok od odpadnięcia z Champions League
  • Kolejny szczególny mecz dla Roberta Lewandowskiego na horyzoncie. Tym razem FC Barcelona zagra z Bayernem Monachium na swoim terenie, mierząc się z mistrzami Niemiec w środowy wieczór (g. 21:00) na Spotify Camp Nou.

    Odejście "Lewego" z Monachium wstrząsnęło letnim okienkiem transferowym. Saga z przenosinami Polaka do stolicy Katalonii była długa, ale ostatecznie zakończyła się pozytywnie dla każdej ze strony. Lewandowski nie ukrywał jednak, że sama decyzja o rozstaniu z Bayernem po ośmiu latach gry (2014-22) była trudna. Zadecydowały jednak nie tylko względy sportowe, czy chęć podjęcia nowego, zawodowego wyzwania.

    – Niektórzy ludzie po prostu nie mówili mi prawdy, mówili coś innego. A dla mnie zawsze ważne było, aby być jasnym, pozostać szczerym i może dla paru osób to był problem. W końcu zorientowałem się, że coś tam zgrzyta w Bayernie także w kontekście mojej osoby. Musiałem to wszystko zaakceptować, mimo że w międzyczasie sporo bzdur powiedziano o mnie. Nie było tam prawdy, wiedziałem jednak, że kibice nawet w tym okresie mnie wspierają – wyjaśniał w jednym z głośniejszych wywiadów, którego udzielił "Lewy" dla ESPN.

    Ostatecznie jednak Lewandowski podał sobie rękę zarówno z szefem Bayernu Olivierem Kahnem, jak i dyrektorem sportowym Hasanem Salihamidziciem. W Monachium zarobiono na Polaku 50 milionów euro, a drużyna ofensywie nadal ma kim straszyć, spoglądając na osiągane wyniki w niemieckiej Bundeslidze czy rozgrywkach Ligi Mistrzów.

    Müller zaczepił Lewandowskiego

    Środowy mecz będzie istotny dla całej Barcelony. Duma Katalonii jest nad przepaścią w Champions League i tylko potknięcie piłkarzy Interu Mediolan może przedłużyć nadzieje na awans Barcy. Włoska drużyna nie może wygrać z Viktorią Pilzno, inaczej drużyna prowodzona przez Xaviego Hernandeza jeszcze przed pierwszym gwizdkiem spotkania z Bayernem, odpadnie z gry o fazę pucharową.

    W zupełnie innych nastrojach do Barcelony przyjechał klub z Monachium. Mistrzowie Niemiec są już pewni awansu, ale zapewne będą chcieli potwierdzić swoją dominację. W pierwszym spotkaniu Bayern wygrał z Dumą Katalonii 2:0, czym otworzył sobie drogę do wygrania grupy.

    Przed przylotem do Barcelony zabawny filmik umieścił w mediach społecznościowych Thomas Müller. Były klubowy kolega "Lewego", z którym Polak stworzył świetny duet ofensywny w Monachium, skierował słowa bezpośrednio do swojego przyjaciela.

    – Lewy, nadchodzimy – z uśmiechem zahaczył RL9 napastnik Bawarczyków.

    W filmiku zahaczył też kilku kolegów z drużyny, którzy w pozytywny sposób zareagowali na nagranie jednego z najbardziej doświadczonych piłkarzy Bayernu.

    Mecz Barcelony z Die Roten rozpocznie się w środę (tj. 26 października) o godzinie 21:00. Pojedynek będzie transmitowany przez Polsat Sport Premium 1. Za to już od godziny 18:45 Inter zmierzy się na własnym terenie z czeską Viktorią. To spotkanie będzie można zobaczyć na kanale Polsat Sport Premium 2.