"Gazeta Wyborcza" twierdzi, że "im więcej dzieci, tym więcej biedy" w polskich domach.
"Gazeta Wyborcza" twierdzi, że "im więcej dzieci, tym więcej biedy" w polskich domach. Fot. Shutterstock

"Gazeta Wyborcza" donosi, że "im więcej dzieci, tym więcej biedy", a racjonalnym wyborem Polaków i swoistym "wotum nieufności dla gospodarki" jest decydowanie się na ograniczanie liczby potomstwa. Dziecko staje się bowiem "dobrem luksusowym". Na artykuł ostro zareagował Tomasz Terlikowski, który stwierdził, że gdy czyta o stygmatyzacji rodzin wielodzietnych, "trafia go szlag".

REKLAMA
Tomasz Terlikowski w swoim stylu skomentował najnowsze doniesienia "Gazety Wyborczej". Gazeta informuje, że wskaźnik ubóstwa w Polsce rośnie wraz z liczbą dzieci w rodzinie. Powołując się na raporty GUS-u przypomina, że odsetek biednych wśród rodzin z co najmniej czwórką dzieci to 44 proc. Dla porównania ten sam wskaźnik dla małżeństw bezdzietnych to 1 proc. Pocieszające jednak jest to, że mimo gospodarczych kłopotów, nasze problemy są charakterystyczne dla bogatych, a nie biednych krajów.
Za rodzinę biedną uznano taką, w której na 4 osoby nie przypada więcej niż 1863 złote. Ci, którzy przekroczą nieznacznie tę granicę nie mają o wiele lepszej sytuacji, lecz do raportu GUS-u już nie przynależą. Kolejny problemem są "pracujący biedni", którzy mimo starań nie mogą wyjść z biedy.
Tomasz Terlikowski uznał tekst za atak na wielodzietną rodzinę. Na portalu fronda.pl pisze, że takie rodziny nie są żadną patologią.
Tomasz Terlikowski
redaktor naczelny fronda.pl

Szlag mnie trafia, jak po raz kolejny widzę, jak buduje się wizerunek rodzin wielodzietnych, jako patologii, szaleństwa i biedoty. A bezdzietność przedstawia się jako racjonalny wybór, nawet nie wspominając, że owa racjonalność oznacza, że obecni rozumni dostaną figę zamiast emerytury, a starość spędzą samotnie, plując sobie w brodę, że nie mieli dzieci. CZYTAJ WIĘCEJ


Redaktor naczelny fronda.pl stwierdził, że gdyby na kierowanym przez niego portalu zamieszczono tekst w myśl hipotezy "im mniej dzieci, tym większy egoizm", przeciwne media z oburzeniem by go skrytykowały. Tymczasem, jego zdaniem tekst o biedzie w wielodzietnej rodzinie nikogo nie oburza, co nie jest pozytywnym zjawiskiem. Krytykuje też tezę "Gazety Wyborczej" o tym, że racjonalnym wyborem Polaków jest decyzja o ograniczeniu liczby potomstwa, a taka postawa jest "wotum nieufności dla polskiej gospodarki".
Tomasz Terlikowski orzekł, że bieda to jeden z problemów, lecz znacznie gorszym jest mentalność społeczna.
Tomasz Terlikowski
redaktor naczelny fronda.pl

Jeśli za symbol statusu uchodzi lepszy samochód, więcej sprzętu gracującego i rzeczy, jakie mamy, to oczywiście dzieci zawsze będą przeszkodą. I to nawet, gdy zarabia się dobrze. […] Aby to zmienić, trzeba więc uświadomić sobie, że to dzieci są prawdziwym skarbem. CZYTAJ WIĘCEJ

Zdaniem dziennikarza należy zaprzestać "stygmatyzacji wielodzietnych". Tłumaczy, że trzeba postrzegać ich przez pryzmat ludzi szczęśliwych, którzy dokonują innych wyborów niż większość Polaków. Zaznacza, że na starość nie będzie wielkiego pożytku z telewizora czy samochodu.
Tomasz Terlikowski
redaktor naczelny fronda.pl

Decydując się na mniej rzeczy, a więcej dzieci, wybrali lepiej nie tylko ze społecznego punktu widzenia (emerytury, głupcy), ale także z własnego. CZYTAJ WIĘCEJ