
To już kolejna wypowiedź Grzegorza Krychowiaka tuż przed mundialem, która budzi kontrowersje. Jeden z najbardziej doświadczonych reprezentantów Polski znów nie krył się z tym, że nie chodzi o nic innego, tylko o wynik. Tym razem piłkarza skrytykował były selekcjoner Zbigniew Boniek.
Grzegorz Krychowiak przed mundialem w Katarze znów mówi coś, co może być wypominane w przypadku niepowodzenia reprezentacji Polski.
Bo skoro jeden z najbardziej doświadczonych piłkarzy drużyny nie zapewnia o tym, że zrobimy wszystko, by dobrze grać, ale i osiągnąć sukces, to trudno przypuszczać, by ktokolwiek mógł zostać przekonany do tego, że Krychowiak wierzy w swój własny zespół.
Tym razem został przytoczony fragment wypowiedzi z wywiadu Krychowiaka w programie "Dwa fotele" w portalu Meczyki.pl.
Zobacz także
– Zdajemy sobie sprawę, że wynik jest podstawą. Jeśli osiągniemy sukces na MŚ poprzez brzydką grę defensywną, to każdy kibic będzie zadowolony. Jestem tego pewny – powiedział Grzegorz Krychowiak. I słowa te zauważył między innymi Zbigniew Boniek, legenda polskiej piłki i były prezes PZPN. "Grzegorz mam tylko obawy,czy grając 'brzydką grę defensywną', można osiągnąć sukces. Ukłony i trzymam kciuki – odpowiedział kąśliwie, w swoim stylu "Zibi".
To już kolejna wypowiedź w tym tonie Krychowiaka. Tuż po meczu z Chile głośno było o tym, że Grzegorz Krychowiak szczerze i bez ogródek powiedział to, co wiemy od dawna, ale czego nikt nie dopuszcza do siebie przed pierwszym meczem reprezentacji Polski w mistrzostwach świata.
Mamy grać byle jak, ale skutecznie. – To jest głupie usprawiedliwienie, to są śmieszne słowa – grzmi Henryk Kasperczak, a Jan Tomaszewski apeluje o opamiętanie jeszcze przed mundialem. – My tak będziemy grać, bo to przynosi efekt. To jest nasz sposób, żeby coś w Katarze osiągnąć. Nie oczekujcie od nas, że będziemy pięknie grać w piłkę. W ostatnich latach to nam nie przynosiło efektów – wypalił przed kamerami TVP Sport Grzegorz Krychowiak. Słowa kapitana polskiej reprezentacji w meczu z Chile (1:0) muszą budzić niepokój, bo nasz zespół zagrał koszmarnie i wygrał szczęśliwie – pisaliśmy w naTemat.
Czytaj także: Czego dowiedzieliśmy się w meczu z Chile? 5 wniosków o Biało-Czerwonych przed MŚ Obaw nie kryje Jan Tomaszewski, człowiek, który na Wembley zatrzymał Anglików. Były bramkarz jest surowym recenzentem naszej drużyny narodowej i nie kryje, że nie podoba mu się to, jak nasz zespół spisuje się pod wodzą Czesława Michniewicza.
– Wczoraj król został obnażony. Powiedział to po meczu zarówno selekcjoner, jak i Grzesiek Krychowiak. Pomocnik odpowiedział, że tak będziemy grali w Katarze, bowiem taką przyjęliśmy taktykę. W tym momencie opadły mi ręce – grzmiał w programie "Katar Express" Jan Tomaszewski.
