eBay.com

Na internetowych aukcjach można znaleźć wszystko. Jednak tym razem licytacja wyjątkowo przyciąga uwagę. Ci bardziej dociekliwi znaleźli ją bardzo szybko, ci mniej, dowiedzieli się o niej chwilę później. O czym mowa? O ośmioletnim Chryslerze 300C za… milion dolarów. I o dziwo w tym przypadku nie tylko cena, ale były właściciel najbardziej przyciąga uwagę. Kilka lat temu samochód należał do obecnego prezydenta USA, Baracka Obamy.

REKLAMA
Chrysler 300C pojawił się kilka dni temu na eBay.com. Właścicielka zapewnia, że ma komplet dokumentów potwierdzających, że właścicielem auta od lipca 2004 roku do lata 2007 był sam Barack Obama. Wtedy jeszcze nie prezydent, ale senator stanu Illinois przejechał samochodem 19 tysięcy mil. "Jestem pewna, że wiele mil samochodem Obama zrobił na autostradzie pomiędzy Chicago a Springfield, kiedy był senatorem" - zachwala właścicielka. Nikt z Białego Domu nie skomentował jeszcze sprawy.
To właśnie były właściciel samochodu ma być przepustką do sprzedania auta za co najmniej milion dolarów, bo na tyle ustalono cenę wywoławczą. Craig Jackson, właściciel firmy zajmującej się aukcjami samochodów podchodzi sceptycznie do nadziei obecnej właścicielki. "Taki używany Chrysler jest wart około 20 tysięcy dolarów. Ten ze względu na okoliczności może zostać sprzedany maksymalnie za 50-100 tysięcy" - wyjaśnia.
Ciężko powiedzieć jaka będzie cena końcowa, ale do tej pory "znane" samochody sprzedawały się nienajgorzej, co zaznacza na aukcji obecna właścicielka Chryslera.
Ponad 30-letni Peugeot 504 używany przez prezydenta Iranu Mahmouda Ahmadinejada został sprzedany za 2,5 miliona dolarów. Jasnoniebieski Fort Escort GL, który rzekomo należał do Jana Pawła II, a teraz znajduje się w muzeum osiągnął cenę 690 tysięcy dolarów. Dużo mniej, bo "tylko" 244 tysiące dolarów zapłacono za Volkswagena obecnego Papieża Benedykta XVI, który swoim samochodem nigdy legalnie nie jeździł, bo nie posiada prawa jazdy. Jednak rekord należy do niebieskiego mercedesa Adolfa Hitlera, którego wylicytowano za bajeczną cenę 8 milionów dolarów.
W przypadku samochodu Obamy milion wydaje się ceną dość zaporową, bo samochód poza ex-właścicielem nie wyróżnia się niczym spośród tysięcy identycznych modeli. Dumny właściciel z samochodem będzie mógł zrobić co tylko zechce - w końcu zapłaci za niego niemałą sumę. Jak mówi właścicielka: "co z samochodem zrobi nabywca jest tylko jego osobistą sprawą. Może go wsadzić do muzeum, dumnie prowadzić, albo wspomóc kampanię wyborczą… Republikanów".
W Polsce całkiem niedawno było głośno o Saabie, należącym do Prawa i Sprawiedliwości, którym podróżował Jarosław Kaczyński. Niestety dla sprzedającego, były właściciel wpłynął tylko na zamieszanie, a nie cenę, która osiągnęła niecałe 50 tysięcy złotych.