Policja, zdjęcie ilustracyjne
Policja, zdjęcie ilustracyjne JACEK BORON/REPORTER

Nowe informacje w sprawie z Pruszkowa. Marcin Z., którego policja zatrzymała w ubiegłym tygodniu, działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia swojej babci, której z dużej sił zadał szereg uderzeń tępym narzędziem i dusił – wynika z ustaleń prokuratury. Zaledwie miesiąc wcześniej uniewinniono go w innej sprawie – śledczy przekonywali, że pozbawił życia własną matkę, ale sąd wypuścił go na wolność.

REKLAMA
  • 33-letni Marcin Z., który wcześniej był oskarżony o zabójstwo własnej matki, niedawno został wypuszczony na wolność
  • Teraz ma jednak odpowiedzieć za śmierć swojej babci, zastosowano wobec niego areszt tymczasowy
  • Zdaniem śledczych dusił ją i z dużą siłą uderzył tępym narzędziem
  • O zdarzeniu, do którego doszło w Pruszkowie, informowaliśmy w ubiegłym tygodniu. 14 grudnia policjanci zatrzymali tam 33-letniego Marcina Z., informując, że jest on podejrzewany o zabicie swojej 77-letniej babci. Wcześniej tym, że pozbawił kobietę życia, miał się pochwalić sąsiadowi.

    Nowe informacje ws. sprawy z Pruszkowa. Z miał zabić babcię, a wcześniej matkę

    Media od początku pisały o przeszłości 33-latka, który zaledwie miesiąc wcześniej został uniewinniony ws. innego zabójstwa. Prokuratura zarzucała mu, że w lutym 2020 roku odebrał życie swojej matce, Beacie G. Gdy znaleziono jej ciało, lokal, w którym przebywała z Marcinem Z., był "pełny krwi", a jej syn miał wówczas powiedzieć policjantom, że "stało się nieszczęście".

    I choć sekcja zwłok matki mężczyzny wykazała, że miała ona m.in. rany cięte głowy i ślady na szyi, które mogły być spowodowane duszeniem, Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił Marcina Z. Jako powód podano, że śledztwo nie doprowadziło do "usunięcia wątpliwości ws. przebiegu zdarzeń". Prokuratura próbowała zaskarżyć ten wyrok, ale bezskutecznie.

    Po wyjściu na wolność mężczyzna zamieszkał ze swoją 77-letnią babcią. Po tym, jak w ubiegłym tygodniu doszło do śmierci kobiety, śledczy zlecili m.in. sekcję zwłok. Teraz prokuratura w stanowisku przesłanym naTemat.pl ujawniła, jakie były okoliczności śmierci 77-latki.

    Areszt tymczasowy dla Marcina Z. "Z dużą siłą zadał szereg uderzeń, dusił"

    Jak przekazała Aleksandra Skrzyniarz z Prokuratury Okręgowej, jeszcze w zeszły czwartek prokurator przedstawił Marcinowi Z. zarzut dot. zabójstwa (chodzi o art. 148 § 1 k.k., który mówi: "kto zabija człowieka, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności"). – Prokurator przedstawił Marcinowi Z. zarzut tego, że w dniu 13 grudnia 2022 roku w Pruszkowie, działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia swojej babki, działając z dużą siłą, zadał pokrzywdzonej szereg uderzeń narzędziem tępym w okolice głowy, tułowia i kończyn górnych – poinformowała nas przedstawicielka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

    Jak dodała, spowodowało to "rozległe obrażenia wielonarządowe, wieloodłamowe złamanie kości twarzoczaszki". Zdaniem śledczych Z. dodatkowo "dusił pokrzywdzoną, co skutkowało zgonem". – Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, jak również złożył wyjaśnienia, których treść objęta jest tajemnicą śledztwa – dodała Skrzyniarz.

    Prokurator wystąpił także do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Sąd przychylił się do tego wniosku.