Wypadek, w którym zginęło trzech nastolatków. Biegli badają sprawę.
Wypadek, w którym zginęło trzech nastolatków. Biegli badają sprawę. Fot. Policja w Lublinie

W miniony długi weekend troje nastolatków zginęło w wypadku w Lublinie. Zlecono sekcję zwłok ofiar i znane są już jej wyniki. Biegli ustalają teraz, że z jaką prędkością jechał samochód.

REKLAMA
  • W wypadku w ostatni długi weekend w Lublinie śmierć poniosło trzech nastolatków
  • Sprawę cały czas badają służby i biegli. Ci drudzy będą ustalać, z jaką prędkością jechał samochód
  • Jak informowaliśmy w naTemat, w nocy z czwartku na piątek (5-6 stycznia) na ul. Jana Pawła II w Lublinie doszło do tragicznego wypadku. Zginęło w nim troje młodych ludzi: 18-latek, 17-latek i 16-latka. Czwarta poszkodowana osoba, 16-latek, została przewieziona w ciężkim stanie do szpitala.

    Tragiczny wypadek w Lublinie

    Audi A4, którym jechała czwórka nastolatków, niespodziewanie zjechało z drogi i uderzyło w latarnię. Za kierownicą auta siedział 18-latek. Radio Zet przekazało, że chłopak miał prawo jazdy od niecałego miesiąca.

    Zaraz po zdarzeniu świadkowie relacjonowali, że samochód jechał z bardzo dużą prędkością, a na łuku jezdni kierowca stracił panowanie nad autem. Siła uderzenia była tak duża, że cztery osoby zostały zakleszczone w zmiażdżonym samochodzie.

    Jak czytamy na stronie portalu lublin112.pl, w czwartek, w Zakładzie Medycyny Sądowej, przeprowadzona została sekcja zwłok nastolatków.

    "Biegli przekazali prokuraturze wstępną opinię w tej sprawie. Wynika z niej, iż przyczyną śmierci młodych osób był szereg urazów wielonarządowych, jakich doznali w momencie uderzenia samochodu w słup trakcji trolejbusowej. Teraz lekarze mają sporządzić szczegółową dokumentację" – podał portal.

    W sprawie powołano wielu biegłych

    W sprawie powołano wielu biegłych. Trwa sprawdzanie, z jaką prędkością jechał feralnej nocy samochód. Na fragmencie ulicy, na której doszło do wypadku, obowiązuje bowiem ograniczenie prędkości do 50 km/h.

    16-latek, który jako jedyny przeżył wypadek, przebywa w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie. "Niestety ze względu na brak zgody rodziców szpital nie podaje informacji o stanie zdrowia nastolatka" – relacjonował w czwartek "Kurier Lubelski".

    – Cały czas trwają przesłuchania świadków. Będzie konieczne wywołanie opinii biegłego w zakresie ruchu drogowego celem ustalenia przebiegu tego zdarzenia. Z mojej wiedzy na ten moment osoba czwarta, która znajdowała się w samochodzie, czyli pasażer, jest w ciężkim stanie w szpitalu. Nie mieliśmy możliwości przesłuchania tej osoby na tym etapie – powiedziała z kolei w Radiu Lublin Agnieszka Kępka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Lublinie.