
"Mateusz Morawiecki", "polski premier", a wreszcie: po prostu "Mateusz" – pracownicy CNN nie mogli się zdecydować, jak podpisać polskiego premiera, który udzielił wywiadu stacji. Jego samo imię widniało na informacyjnej belce przez blisko minutę, co nie umknęło uwadze internautów. Co powiedział w rozmowie z dziennikarzem Richardem Questem polski premier?
Jak informowaliśmy w naTemat.pl, biorący udział w Światowym Forum Ekonomicznym Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu dziennikarzowi CNN, Richardowi Questowi. Apelował m.in. do Niemców o przekazanie czołgów Ukrainie, był też pytany o sytuację polityczną w Polsce.
Morawiecki udzielił wywiadu CNN. Mała wpadka podczas podpisywania polskiego premiera
Po emisji wywiadu – oprócz samych odpowiedzi, których udzielił premier – uwagę niektórych zwróciło drobne "zamieszanie" z belką informacyjną w CNN.
W trakcie, gdy polski premier odpowiadał na kolejne pytania Richarda Questa, podpis co chwilę się zmieniał. Najpierw użyto dwóch podpisów: "Mateusz Morawiecki" oraz "polski premier", potem zaś przez dłuższy czas na belce zostawiono sam podpis "Mateusz", dalej streszczając najważniejsze wypowiedzi polskiego premiera.
Na tę małą wpadkę stacji zwrócili uwagę internauci komentujący rozmowę w mediach społecznościowych.
A co Morawiecki mówił w rozmowie z Richardem Questem? Polski premier stwierdził m.in., że "to, czy Niemcy zdecydują się w końcu na przekazanie swoich czołgów, jest kwestią wagi krytycznej". – To może zmienić sytuację w Ukrainie – podkreślił. – Byliśmy pierwszymi, którzy zdecydowali o przekazaniu czołgów i teraz zachęcamy, inspirujemy do tego innych, zwłaszcza Niemców, żeby dali od siebie swoją część pomocy – dodał.
Pytany, dlaczego Niemcy mogą zwlekać z decyzją ws. czołgów dla Ukrainy, Morawiecki odpowiedział: – Ociągają się w wielu sprawach dotyczących pomocy dla Ukrainy. Niestety uważam, że wielu niemieckich polityków jest ciągle osadzonych w poprzedniej epoce. Postawili wszystko na jedną kartę i wrzucili wszystko do jednego worka.
– Ten worek nazywa się "rosyjski gaz" i może jest teraz pełen, ale to, co jest w środku, nie jest w najlepszym stanie. Więc teraz Niemcy muszą wymyślić siebie na nowo. I dlatego tak się wahają i zwlekają i nie wspierają Ukrainy w pełni – mówił.
Gdy prowadzący rozmowę zapytał, czy są powody, by sądzić, że PiS nie ma najlepszych notowań w sondażach, a Polskę może czekać recesja, Morawiecki odpowiedział: – Kto panu dał te notatki? Ma pan chyba złe notatki. Wiem, że Niemcy czeka recesja, pewnie Włochy, może Wielką Brytanię, ale nie Polskę.
Czytaj też: Morawiecki do dziennikarza CNN: "Kto panu dał te notatki?". Zapytano go o sytuację w Polsce
Przypomnijmy: losy przekazania czołgów Leopard ważyły się w piątek w Niemczech w bazie Ramstein. Z pierwszych informacji wynika, że niemiecki rząd na razie nie zgadza się, by kraje NATO (w tym Polska) przekazały czołgi (Berlin musi wyrazić na to zgodę, bo maszyny są produkowane w Niemczech). – Różne kraje Europy zadeklarowały przekazanie Ukrainie sprzętu pancernego i jest to bardzo ważne wsparcie – przekazał jednak Jens Stoltenberg.