
Kolejna dobra wiadomość dla Jerzego Skolimowskiego. Po otrzymaniu nominacji do Oscara legenda polskiego kina ma szansę na kolejną prestiżową nagrodę. "IO" powalczy o francuskiego Cezara.
Jerzy Skolimowski nominowany do Cezara
Nominacje do Cezarów ogłoszono na stronie internetowej francuskiej Akademii Sztuki i Techniki Filmowej (Académie des Arts et Techniques du Cinéma, zwanej również jako Académie des César).
Wśród kandydatów w kategorii filmu zagranicznego znalazło się właśnie "IO" Jerzego Skolimowskiego, które już otrzymało Nagrodę Jury na festiwalu filmowym w Cannes. Dramat polskiego reżysera powalczy z takimi tytułami, jak:
"IO" ma w istocie większe szanse na Cezara, gdyż nie staje w szranki z oscarowym faworytem, czyli niemieckim "Na zachodzie bez zmian". Jak przewidują bukmacherzy z firmy BETFAN, to właśnie te dwa filmy mają największe szanse na statuetkę od Amerykańskiej Akademii Filmowej. Reszta kandydatów ma ich zdaniem wielokrotnie mniejsze szanse.
"IO" z szansą na Oscara
Nominacje do Oscarów 2023 ogłoszono we wtorek 24 stycznia. Wśród kandydatów w kategorii Najlepszy film międzynarodowy znalazło się właśnie najnowsze dzieło Skolimowskiego, które powalczy z takimi tytułami, jak:
– Nie jestem szczęśliwy... może to dotrze do mnie, jeżeli wypadałoby mi być szczęśliwym. Głównie mam uczucie ulgi. Wyobrażam sobie, jakbym się czuł, gdybym tej nominacji nie dostał, a przecież mogło się tak wydarzyć – powiedział na konferencji prasowej po otrzymaniu nominacji reżyser, którą zorganizował PISF.
– Wykonaliśmy rzeczywiście katorżniczą pracę ze względu na rozmiar wysiłku, jaki poświęciliśmy tej całej kampanii. Gdyby to miało nie przynieść tej upragnionej nominacji, to znacie państwo słowo, jakbym się czuł: wk... i tak dalej. Szczęście może jeszcze przyjdzie – przyznał Skolimowski.
"Co czuje osiołek? Zadawaliście sobie kiedyś to pytanie? Raczej nie, dlatego robi to za nas Jerzy Skolimowski. 'IO', które ma szansę na Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy, pokazuje podróż szarego osiołka o wielkich oczach i zachęca nas do odczuwania. Jeśli przyjmiecie to zaproszenie, wylejecie litry łez. A przy okazji zobaczycie człowieczeństwo z zupełnie innej, bo zwierzęcej perspektywy" – czytamy w jej tekście.
