
To najbardziej przesłodzony i przewidywalny portret królewski w tej epoce. To rodzaj bezpiecznego, nieskomplikowanego, nudnego obrazu, jakiego można się spodziewać zobaczyć w witrynach fotografów z High Street. To wygląda tak, jakby malarz poprosił portretowaną o uśmiech, później powiedział jej, by się odwaliła i poszła sobie kupić jakieś ciuchy, kiedy on będzie malował zdjęcie. CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj też: William i Kate rezygnują z królewskich świąt. Książę woli towarzystwo teściów niż królowej Elżbiety II?