Europoseł PJN Marek Migalski oraz aktor Gerard Depardieu
Europoseł PJN Marek Migalski oraz aktor Gerard Depardieu Fot. Shutterstock / Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta

Europoseł PJN Marek Migalski zdaje się być oburzony postawą Gerarda Depardieu. Chodzi nie tyle o ucieczkę przed podatkami we Francji, lecz również o słowa aktora, który stwierdził, że Rosja jest "wielką demokracją". Polski polityk wysłał do Depardieu list, w którym pisze, że aktor "przekroczył wszelkie granice".

REKLAMA
Europoseł PJN Marek Migalski ostro skrytykował świeżo upieczonego obywatela rosyjskiego – aktora Gerard Depardieu, który nazwał Rosję "wielką demokracją".
Marek Migalski w liście otwartym do aktora tłumaczy, że Rosji daleko do demokracji. Do pisma dołączył raport organizacji Human Rights Watch, która zajmuje się monitorowaniem państw, w których łamane są prawa człowieka.
Marek Migalski
w liście do Gerarda Depardieu

Szanowny Panie Depardieu. To Pana sprawa, gdzie Pan mieszka i gdzie Pan płaci podatki. Jednak przekroczył pan wszelkie granice nazywając Rosję "wielką demokracją". Albo jest Pan nieskończenie głupi, albo też nieświadomy słów, jakie Pan wypowiada. Niech Pan będzie szczęśliwy i bogaty, ale niech Pan więcej nie mówi takich bzdur, gdyż obraża pan osoby, które walczą o demokrację i poszanowanie praw człowieka w Rosji. CZYTAJ WIĘCEJ


Marek Migalski zasiada w Delegacji PE do Komisji Współpracy Parlamentarnej Unia-Rosja. W liście do Depardieu poruszył też sprawę prawnika i obrońcy praw człowieka Siergieja Magnickiego, który torturowany zmarł w rosyjskim więzieniu. Do listu dołączył film dokumentalny, by aktor sam mógł wyrobić sobie zdanie. Europoseł w rozmowie z onet.pl zaznaczył, że w tej kwestii Rosji nie można odpuścić. – Powinniśmy domagać się wprowadzenia przez UE sankcji wobec Rosji – podkreśla i dodaje, że nie będzie to łatwe, bo Unia jak do tej pory nie ustosunkowała się do tej sprawy.
Marek Migalski
europoseł PJN w rozmowie z onet.pl

Po części Po części jest to kwestią strachu, po części fascynacji Rosją, a po części kalkulacji ekonomicznej. Część Europy jest nadal zafascynowana "Wielką Rosją", o czym może świadczyć przypadek Gerarda Depardieu, a część uważa, że jest to super-rynek do robienia szemranych interesów. Część z kolei uważa, że sytuacja nie zmieniła się od czasów zimnej wojny a Rosja jest superpaństwem, ale nie zauważyła jednak, że obecnie jest to tylko mocarstwo na glinianych nogach. CZYTAJ WIĘCEJ