
Profesor Jan Hartman ogłosił, że dziś po raz pierwszy wesprze WOŚP. Przed laty narodowa zbiórka go denerwowała, lecz teraz uznał Jerzego Owsiaka za "apostoła świeckości". Jego zdaniem Finał Orkiestry to narodowe święto, do którego nie ma dostępu Kościół.
Prof. Jan Hartman przyznaje, że przez całe lata nie znosił WOŚP. Jednak ostatnie wydarzenia wokół Jerzego Owsiaka skłoniły go do zmiany zdania. Na swoim blogu opisuje, że szef Fundacji stał się apostołem świeckości, którą od lat promuje filozof i etyk.
prof. Jan Hartman
Czytaj też: Święta wojna z WOŚP. "To jest diabelskie działanie - pomagać dzieciom, aby potem zabijać dorosłych?!"
Prof. Hartman obiecuje, że w tym roku po raz pierwszy wesprze pieniężnie WOŚP i namawia do tego innych. Przyznaje, że Orkiestry nie powinno mieszać się z polityką, ale nie da się tego uniknąć, bo chcąc nie chcąc działalność charytatywna jest polityką. Zdaniem prof. Hartmana WOŚP od zawsze była uprzywilejowana w porównaniu z innymi fundacjami, co go drażniło.
prof. Jan Hartman
Filozof zaznacza, że przy Orkiestrze funkcjonowała etyczna presja i nie można było pozostać na zbiórkę pieniędzy obojętnym, a tym bardziej sprzeciwiać się jej. Jego zdaniem ktoś negujący WOŚP narażał się na wykluczenie.
Hartman dodaje, że w dzień zbiórki WOŚP społeczeństwo "wydawało mu się zatopione w samouwielbieniu i zachłystywało się tanimi wzruszeniami". Jego zdaniem wrzucanie pieniędzy do puszek z serduszkami Fundacji było tylko przejawem empatii. Polacy w ten sposób budowali zadowolenie z siebie.
W jego opinii dziś sytuacja wygląda już inaczej. Z powyższych zarzutów się co prawda nie wycofuje, jednak są dla niego mniej istotne. Finał WOŚP jest w jego przekonaniu świętem narodowym Polaków pozbawione wpływu Kościoła.
prof. Jan Hartman
Filozof uważa, że nagonka na Jerzego Owsiaka jest bezpodstawna. Jej źródłem jest spór Przystanek Woodstock. Zdaniem Hartmana krytyka Kościoła skierowana w stronę szefa WOŚP urosła do "rozmiarów jakiejś obłędnej wścieklizny", bo hierarchów przeraża popularność Owsiaka i to, że Polacy sami szukają tej "świeckości" jaką zapewnia Orkiestra.
prof. Jan Hartman
Czytaj cały felieton prof. Hartmana