Jerzy Owsiak według prof. Hartmana to "apostoł obmierzłej świeckości!"
Jerzy Owsiak według prof. Hartmana to "apostoł obmierzłej świeckości!" Fot. Mateusz Baj / Agencja Gazeta

Profesor Jan Hartman ogłosił, że dziś po raz pierwszy wesprze WOŚP. Przed laty narodowa zbiórka go denerwowała, lecz teraz uznał Jerzego Owsiaka za "apostoła świeckości". Jego zdaniem Finał Orkiestry to narodowe święto, do którego nie ma dostępu Kościół.

REKLAMA
Prof. Jan Hartman przyznaje, że przez całe lata nie znosił WOŚP. Jednak ostatnie wydarzenia wokół Jerzego Owsiaka skłoniły go do zmiany zdania. Na swoim blogu opisuje, że szef Fundacji stał się apostołem świeckości, którą od lat promuje filozof i etyk.
prof. Jan Hartman

Przez całe lata miałem alergię na WOŚP. Co za tandeta emocjonalna! Jednak od czasu, gdy Kościół zaszczycił Owsiaka swą świątobliwą nagonką zacząłem zmieniać zdanie. Owsiak, choć wcale tego nie chce, jest apostołem świeckości! CZYTAJ WIĘCEJ

Prof. Hartman obiecuje, że w tym roku po raz pierwszy wesprze pieniężnie WOŚP i namawia do tego innych. Przyznaje, że Orkiestry nie powinno mieszać się z polityką, ale nie da się tego uniknąć, bo chcąc nie chcąc działalność charytatywna jest polityką. Zdaniem prof. Hartmana WOŚP od zawsze była uprzywilejowana w porównaniu z innymi fundacjami, co go drażniło.
prof. Jan Hartman

Machnąłbym na to uprzywilejowanie ręką, gdyby nie to, że żadnej władzy nawet nie przyszło do głowy przez te 20 lat zastanowić się, że to może nie wypada. A nie przyszło, bo działa w ich głowach zasada „cel uświęca środki” oraz jej siostra „nikt nie śmie się przypieprzyć”. Tak, nikt spoza branży nie śmie podnieść kwestii nierównego traktowania prywatnych podmiotów organizujących zbiórki charytatywne przez władze publiczne i publiczne media. I nie podniósł. Podnosi kościół, broniąc interesów swojej firmy, czyli Caritas. CZYTAJ WIĘCEJ


Filozof zaznacza, że przy Orkiestrze funkcjonowała etyczna presja i nie można było pozostać na zbiórkę pieniędzy obojętnym, a tym bardziej sprzeciwiać się jej. Jego zdaniem ktoś negujący WOŚP narażał się na wykluczenie.
Hartman dodaje, że w dzień zbiórki WOŚP społeczeństwo "wydawało mu się zatopione w samouwielbieniu i zachłystywało się tanimi wzruszeniami". Jego zdaniem wrzucanie pieniędzy do puszek z serduszkami Fundacji było tylko przejawem empatii. Polacy w ten sposób budowali zadowolenie z siebie.
W jego opinii dziś sytuacja wygląda już inaczej. Z powyższych zarzutów się co prawda nie wycofuje, jednak są dla niego mniej istotne. Finał WOŚP jest w jego przekonaniu świętem narodowym Polaków pozbawione wpływu Kościoła.
prof. Jan Hartman

Dostrzegłem bowiem, dzięki łasce z nieba, objawiającej się w dziele Kościoła i tą drogą spływającą do głębi mej niegodnej duszy grzesznika, wielki dziejowy sens Owsiaczyn, czyli dorocznego święta WOŚP. Bo to jest święto. Może nie takie znów piękne, gdyż świętujemy ni mniej, ni więcej tylko naszą miłość własną jako narodu CZYTAJ WIĘCEJ


Filozof uważa, że nagonka na Jerzego Owsiaka jest bezpodstawna. Jej źródłem jest spór Przystanek Woodstock. Zdaniem Hartmana krytyka Kościoła skierowana w stronę szefa WOŚP urosła do "rozmiarów jakiejś obłędnej wścieklizny", bo hierarchów przeraża popularność Owsiaka i to, że Polacy sami szukają tej "świeckości" jaką zapewnia Orkiestra.
prof. Jan Hartman

Jerzy Owsiak jest wodzirejem tego skandalicznego, nieprzewidzianego w doktrynie i samowolnego mięsopustu! Mistrz karnawału, apostoł obmierzłej świeckości!(...) Dziś prawdziwy Polak mówi figa księżom i mając w głębokim poważaniu ich nienawiść do Owsiaka, ich zaklęcia i przestrogi, wrzuca sobie pieniążek (a lepiej papierek) do puszeczki. CZYTAJ WIĘCEJ