Dwie nauczycielki w Łodzi zostały ukarane mandatami w wysokości 2800 zł  za jazdę bez biletów.
Dwie nauczycielki w Łodzi zostały ukarane mandatami w wysokości 2800 zł za jazdę bez biletów. Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta

Dwie nauczycielki z Łodzi zostały ukarane za jazdę na gapę. Sęk w tym, że każda z nich miała pod opieką trzynaścioro dzieci, którym nie zdążyły skasować biletu. Takie wyjaśnienia nie wystarczyły skrupulatnym kontrolerom, którzy obu nauczycielkom wystawili mandaty w wysokości 2800 zł.

REKLAMA
Sytuację z łódzkiego autobusu trudno nazwać brakiem wrażliwości. Kontrolerzy biletów wykazali się kompletnym brakiem wyobraźni. Podczas wycieczki każda z nauczycielek miała pod opieką 13 dzieci. Jak tylko zamknęły się drzwi autobusu linii nr 57, zaczęły usadzać dzieci na miejscach.
Nauczycielka ukarana mandatem w wysokości 2800 zł
Wypowiedź dla Dziennika Łódzkiego

Próbowałyśmy wyjaśniać, że nie zdążyłyśmy skasować, pokazałyśmy kupione bilety. Tłumaczyłyśmy, że mając pod opieką 26 przedszkolaków, musiałyśmy upewnić się, że jadą bezpiecznie, że nie upadną podczas jazdy, że nie stoją przy samych drzwiach. CZYTAJ WIĘCEJ


Nieustępliwi kontrolerzy zaczęli tłumaczyć nauczycielkom, że mogły kupić bilety grupowe. Na miejsce zdarzenia przyjechała policja, która wylegitymowała kobiety. Po chwili zostały ukarane mandatem.

Czytaj także: Pogaduszki przez telefon w autobusie irytują? Nic dziwnego. To brak kultury
Szkoła napisała odwołanie od kary i wysłała je do MPK. Po tych wyjaśnieniach, miejski przewoźnik wycofał się z kar nałożonych na nauczycielki. Nadgorliwi kontrolerzy zaś zostali ukarani.