
Premier tradycyjnie spędził swój urlop we włoskich Dolomitach, gdzie wypoczywał jeżdżąc na nartach. Tymczasem Bronisław Komorowski na narty pojechał w polskie góry i zachęcał każdego polityka, by robił to samo. Politycy powinni zastosować się do słów prezydenta i dawać wzór patriotyzmu wybierając polskie środki wypoczynkowe?
REKLAMA
Donald Tusk od lat spędza swój zimowy urlop w włoskich Dolomitach, gdzie wypoczywa jeżdżąc na nartach. To jedno z ulubionych miejsc premiera.
Bronisław Komorowski z kolei preferuje wypoczynek na ojczystych terenach. Niedawno wybrał się na narty do Zakopanego i Białki Tatrzańskiej. Tam, pytany przez dziennikarzy, tłumaczył, że jest zwolennikiem zorganizowania w południowej Polsce Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Stwierdził też, że warto podczas urlopu podziwiać polskie krajobrazy. – Zachęcam wszystkich kolegów polityków, wszystkich Polaków do tego, aby zanim się wybiorą w Alpy albo Pireneje, żeby najpierw przyjechali w polskie góry. Warto tutaj jeździć na nartach, bo tutaj widać, że zgoda buduje – mówił Bronisław Komorowski.
Zobacz też: https://natemat.pl/46549,tusk-kaczynski-platforma-przejmuje-mentalnosc-pis-waszym-zdaniem
Monika Olejnik na swoim Facebooku zapytała "Którego narciarza wolicie: premiera w Dolomitach, czy prezydenta w Tatrach? Czy [Waszym zdaniem] politycy powinni jeździć tylko do polskich miejscowości na wczasy? Tak jak prezydent, powinni dawać przykład patriotyzmu i wspierać rodzimą branżę turystyczną? A może prezydent lub premier swoim urlopem nie uzdrowią gospodarki? Politycy są w stanie nakłonić Polaków do zmiany ulubionych miejsc wypoczynku?