
Na plaży w pobliżu miasta Hamamatsu w Japonii pojawił się podejrzany obiekt. Morze wyrzuciło kulę, którą odkrył spacerujący w okolicy mieszkaniec. Policja zamknęła teren wokół plaży, a na miejscu pojawili się saperzy i specjaliści z armii.
Nieopodal miasta Hamamatsu w centralnej części Japonii jeden z mieszkańców dokonał odkrycia na brzegu plaży Enshu. We wtorek rano czasu lokalnego mieszkająca w pobliżu kobieta zgłosiła policji, że na plaży pojawił się "duży, okrągły przedmiot". Jak się okazało, jej mąż widział ten obiekt już dwa dni wcześniej.
Morze wyrzuciło żelazną kulę
Tuż po zgłoszeniu na plaży pojawili się funkcjonariusze, którzy zaczęli badać sprawę. Jak się okazało, najprawdopodobniej morze wyrzuciło kulę, która zatrzymała się na brzegu plaży. Telewizja Asahi przekazała, że według policji podejrzany obiekt to wielka kula o średnicy półtora metra, wykonana z żelaza, o czym świadczy to, że częściowo jest pokryta rdzą. Po dwóch stronach kuli znajdują się wypustki, które mają przypominać uchwyty.
Początkowo uważano, że znaleziony obiekt może być miną morską. Po przybyciu na miejsce służb, "w celu zapewnienia bezpieczeństwa" plażę otoczono kordonem i rozpoczęto badanie sprawy. Osoby postronne nie mogą zbliżać się do kuli na bliżej niż 200 m.
Tajemnicza kula w Japonii. Na miejscu pracują służby bezpieczeństwa
Telewizja SAT TV News i publiczna stacja NHK opublikowały nagranie przedstawiające funkcjonariuszy pracujących przy kuli, ubranych w kamizelki i hełmy.
Na ten moment służby nie przekazały żadnych konkretnych informacji dotyczących nieznanego obiektu. Z pierwszych doniesień wynika, że kula nie stanowi zagrożenia. Wiadomo jednak, że o sprawie poinformowano Japońską Straż Wybrzeża i Siły Samoobrony, które będą kontynuować badanie obiektu.
