
"Wpływy Polski w ostatnim czasie znacznie wzrosły, mimo sporu między Brukselą a narodowo-populistycznym rządem Mateusza Morawieckiego" - czytamy w niemieckich mediach, które również komentują wizytę Joe Bidena w Polsce.
Wizytę Bidena w Polsce skomentował "Die Zeit" pisząc, że dla reszty świata "geopolityczne centrum Europy nie leży już gdzieś pomiędzy Berlinem, Paryżem a Londynem". Jörg Lau z niemieckiego dziennika zaznaczył, że "przemówienie prezydenta USA było wielkim wezwaniem do oporu", a Warszawa to "właściwe miejsce dla przesłania i ma doświadczenie z oporem jak żadne inne europejskie miasto – przeciwko narodowemu socjalizmowi, przeciwko sowieckiemu komunizmowi, a teraz przeciwko neoimperializmowi Władimira Putina".
Polska najważniejszym partnerem Stanów Zjednoczonych w Europie Wschodniej
To, że wielu Polaków widzi w Stanach Zjednoczonych wsparcie i moc ochrony przed rosyjskim zagrożeniem zauważa dziennik ekonomiczny "Handelsblatt". "Dla Waszyngtonu Warszawa jest coraz ważniejszym partnerem w NATO, także w perspektywie czasu po zakończeniu wojny w Ukrainie" - czytamy.
Co więcej, dziennik zaznacza, że przesłanie Joe Bidena wygłoszone w Warszawie mówi o jedności Zachodu oraz, że to właśnie Polska stała się teraz najważniejszym partnerem Stanów Zjednoczonych w Europie Wschodniej. "Wpływy Polski w Unii Europejskiej w ostatnim czasie znacznie wzrosły, mimo sporu między Brukselą a narodowo-populistycznym rządem Mateusza Morawieckiego" - dodaje dziennik.
Porównanie wystąpień Putina i Bidena
"Frankfurter Allgemeine Zeitung" w odniesieniu do wystąpienia Joe Bidena w Polsce porównał przemówienie Putina i amerykańskiego przywódcy. W dzienniku zaznaczono, że obie mowy "nie zawierały w istocie wiele nowego".
Jednak Biden ponownie przedstawił formy pomocy Zachodu dla Ukrainy i określił je jako element konfrontacji między demokracjami a autorytaryzmem. "FAZ" stwierdził też, że Putin "wciąż rozszerza konflikt poza Ukrainę i grozi Zachodowi bombą atomową".
Ciekawą opinię przedstawił dziennik "Sueddeutsche Zeitung", który również porównał przemówienie Bidena i Putina zaznaczając, że prezydent Federacji Rosyjskiej tak naprawdę jest podejrzliwy i boi się śmierci, amerykański przywódca potrafi natomiast zmienić swoje wydarzenie w wielkie wystąpienie.
"Seuddeutsche Zeitung" pisze także o tym, jak ważne i symboliczne było miejsce, w którym wystąpił prezydent Stanów Zjednoczonych. Dziennik tłumaczy to tym, że "Arkady Kubickiego są częścią historycznego Zamku Królewskiego, którego cały teren został doszczętnie zniszczony przez nazistów podczas II wojny światowej, a następnie odbudowany dzięki datkom z kraju i zagranicy".
Według dziennika, te symboliczne kulisy mają szczególne znaczenie w kontekście wystąpienia, w którym tak wiele mówiło się o rujnowanej przez Putina Ukrainie.
