
Wszyscy czekamy już na ocieplenie, ale najnowsze prognozy pogody kojarzą się niestety z zimową aurą. Zapytaliśmy synoptyka IMGW, czy do Polski naprawdę nadciąga siarczysty mróz. Kiedy możemy spodziewać się prawdziwej wiosny?
Ostre mrozy, nawet w okolicach 18-20 st. C na minusie. Takie prognozy w ostatnim czasie pojawiły się w mediach i pokazały, że na razie o prawdziwej wiośnie możemy zapomnieć. IMGW alarmował o możliwym gwałtownym spadku temperatur już w pierwszych modelach pogodowych na bieżący tydzień.
Synoptyk IMGW Grzegorz Walijewski zastrzegał, że modele pogodowe mówiące o minus dwudziestu kilku stopniach mogą okazać się przesadzone.
Pogoda w Polsce – czy będzie mróz?
Czy rzeczywiście siarczysty mróz da nam się w najbliższym czasie we znaki? Zapytaliśmy o najnowsze prognozy, które na szczęście nie wypadają tak pesymistycznie, jak pierwsze przewidywania.
– Faktycznie w sobotę znajdziemy się w zasięgu zatoki niżowej z chłodnym frontem atmosferycznym i napłynie do nas z północy chłodniejsze powietrze, ale nie będzie ono tak diametralnie obniżało nam temperatury przy ziemi. Siarczyste mrozy na razie nam nie grożą, nic takiego w prognozach nie widać – mówi naTemat Dorota Pacocha, synoptyk IMGW.
Jak zauważa nasza rozmówczyni, temperatura rzeczywiście będzie nieco niższa niż teraz. – W sobotę wyniesie od 0 st. C na północnym wschodzie i obszarach podgórskich, do 6 st. C na zachodzie. To zdecydowanie nie jest siarczysty mróz. W niedzielę zrobi się tam chłodnej – od -1 st. C do 2 st. C. – dodaje.
Z nowych prognoz wynika, że podobna temperatura czeka nas w poniedziałek 6 marca. – Na południu w okolicach 0 st. C, na pozostałym obszarze kraju delikatnie na plusie. Temperatura nocą faktycznie będzie spadała poniżej zera, ale to będą wartości w okolicach -3-4 st. C – wyjaśnia Dorota Pacocha.
Dodajmy, że siarczystego mrozu nie widać też na dostępnych w sieci mapach pogodowych. Patrząc na nadchodzący weekend i początek przyszłego tygodnia, rzeczywiście zrobi się chłodniej, ale głównie w nocy. Nie znaleźliśmy obszarów, na których temperatura spadałaby do granic 15-20 st. C poniżej zera.
Kiedy przyjdzie wiosna?
To pytanie powraca coraz częściej. Tym bardziej, że 1 marca przypadał pierwszy dzień meteorologicznej wiosny. Synoptyk IMGW Michał Folwarski tłumaczył dla naTemat, że podział meteorologicznej wiosny od 1 marca do 1 czerwca jest sztucznym podziałem. Ma po prostu ułatwić meteorologom porównywanie warunków klimatycznych w trzymiesięcznych sezonach na danej półkuli. W wypadku naszego kraju chodzi o półkulę północną.
A jak będzie z tą prawdziwą wiosną, którą odczujemy na własnej skórze? Synoptyczka IMGW nie ma złudzeń i mówi nam wprost: Na razie nie widać w prognozach wiosny z ociepleniem.
– Przynajmniej nie ma tego w prognozach średnioterminowych, które robimy z tygodniowym wyprzedzeniem. Miejmy nadzieję, że ta wiosna niedługo zawita, zdecydowanie czekamy na to, żeby było chociaż więcej słońca. Nie mogę jednak powiedzieć, kiedy zawita do nas prawdziwa wiosna z temperaturą powyżej 10 st. C – stwierdza.