Przypadkiem amputowano 69-latkowi przyrodzenie. Sprawa trafiła do sądu.
Przypadkiem amputowano 69-latkowi przyrodzenie. Sprawa trafiła do sądu. Fot. East News (zdjęcie poglądowe)

W jednym z włoskich szpitali doszło do fatalnej pomyłki. Lekarz błędnie ocenił stan swojego 69-letniego pacjenta w wyniku czego doszło do niepotrzebnej amputacji przyrodzenia mężczyzny. Sprawa trafiła do sądu.

REKLAMA

69-latek stracił przyrodzenie po błędnej diagnozie

Jak przypomina włoski portal castedduonline.it w październiku 2018 r. do gabinetu urologa w Arezzo w szpitalu San Donato w Toskanii przyszedł 69-letni pacjent. Mężczyzna skarżył się na ból penisa, miał na nim widoczny obrzęk.

Urolog podejrzewał patologię guza prącia. Kilka tygodni od postawienia diagnozy pacjent zgłosił się na operację. Z powodu rozpoznania złośliwego raka amputowano mu przyrodzenie.

Dopiero później w badaniu histologicznym okazało się, że guza tam nie ma. Badania przeprowadzono ponownie i okazało się, że 69-latek cierpiał na syfilis, stąd doszło u niego do obrzęku penisa. Jest to jednak choroba, którą można wyleczyć bezinwazyjnie.

Pokrzywdzony ma szansę na ogromne odszkodowanie

Sprawa zyskała ponownie po ponad 4 latach zainteresowanie mediów, ponieważ poszkodowany Włoch złożył w sądzie pozew przeciwko 39-letniemu urologowi. Chciałby uzyskać maksymalne odszkodowanie za okaleczenie, które znacznie utrudnia mu jego codzienne życie. Przez wiele miesięcy, nie był zdolny do pracy. Włoskie media zauważają, że odszkodowanie, jakie może otrzymać pokrzywdzony 69-latek, sięga 400 tys. euro (1,8 mln zł). Pierwsze przesłuchanie lekarza ma się odbyć 9 marca. Natomiast obie strony spotkają się dopiero na rozprawie w drugiej połowie września. Chirurg odpowie za "dokonanie ciężkiego uszkodzenia ciała oraz za zaniedbanie, które doprowadziło do uszczerbku na zdrowiu pacjenta". Jednak jak podają prawnicy poszkodowanego mężczyzny, nie chce on przyznać, że badania histologiczne zostały przez niego wykonane zbyt późno.