
Do tej pory korki kojarzyły się jedynie z tymi drogowymi. Jednak niewykluczone, że już niedługo będzie trzeba się z nimi mierzyć korzystając z mobilnego internetu. Z raportu firmy Deloitte wynika, że w ciągu trzech lat ilość przesyłanych danych ma wzrosnąć 50-krotnie.
REKLAMA
Nadchodzące lata to ciężki orzech do zgryzienia dla operatorów komórkowych. Całkiem możliwe, że w niedalekiej przyszłości nie poradzą sobie oni z ogromnym zapotrzebowaniem i oczekiwaniami użytkowników smartfonów – wynika z raportu firmy audytorskiej Deloitte cytowanego przez Forsal.pl.
Już teraz liczba osób, które korzystają ze smartfonów jest 35 razy większa od przewidywanej średniej. A liczby te będą jeszcze rosnąć. Smartfony to nie tylko dzwonienie i SMS-owanie. To przede wszystkim bezproblemowy dostęp do internetu. Z raportu wynika, że w ciągu trzech lat liczba przesyłanych danych wzrośnie o pięćdziesiąt razy.
Deloitte podkreśla, że operatorzy wprowadzają szybkie technologie, takie jak system 4G. Z drugiej strony, w tym roku po raz pierwszy liczba sprzedanych na świecie smartfonów ma przekroczyć miliard. A to oznacza, że w sieci pojawią się swego rodzaju smartfonowe godziny szczytu i korki. CZYTAJ WIĘCEJ
źródło: forsal.pl
Nie wiadomo, jak miałoby wyglądać radzenie sobie z sieciowymi korkami. Wydaje się, że operatorzy stanęliby przed wyborem pomiędzy sytuacją, w której pierwszy użytkownik zajmuje dowolną liczbę transferu lub może przydzielaliby określoną liczbę transferu każdemu użytkownikowi.
Trudno się dziwić, aż 77 proc. młodych internautów sięga po smartfony zaraz po przebudzeniu. Zanim wstaną z łóżka sprawdzają maile, smsy i nowe wpisy na portalach społecznościowych na swoich komórkach. Pokolenie "Y" nie wyobraża sobie dnia bez internetu w komórce. To niemal rytuał dla młodych Polaków.
Internauci przyznają też, że doświadczają tzw. efektu odstawienia. 40 proc. respondentów przyznaje, że cierpi, kiedy traci dostęp do internetu w komórce. Większość z nich czuje wtedy niepokój. W Polsce 75% spośród nałogowych użytkowników smartfonów wolałoby nie odczuwać tego przymusu.
źródło: forsal.pl

