policja
W Gdańsku podczas firmowej imprezy linii lotniczej doszło do bójki Fot. Oleg Marusic / REPORTER / Zdjęcie poglądowe

Około 20 osób brało udział w bójce, do której doszło w centrum Gdańska. Na miejsce przyjechało kilka policyjnych radiowozów. Jak donoszą lokalne media, szokujące sceny wydarzyły się w trakcie imprezy firmowej "jednej ze znanych tanich linii lotniczych".

REKLAMA

Do bójki w centrum Gdańska doszło w nocy z wtorku na środę (11/12 kwietnia). Policjanci musieli interweniować przed lokalem przy ul. Targ Drzewny w gdańskim Śródmieściu. Jak podają lokalne media, zatrzymano w sumie cztery osoby.

Gdańsk. Bójka na firmowej imprezie linii lotniczej z udziałem 20 osób

Według ustaleń Radia Gdańsk do bijatyki doszło w trakcie imprezy firmowej "jednej ze znanych tanich linii lotniczych". Najpierw miało dojść do sprzeczki, która następnie przerodziła się w rękoczyny.

Dziennikarze dotarli do właścicielki lokalu, która stwierdziła, że sytuacja była bardzo niebezpieczna. Jak relacjonowała, w imprezie dla personelu pokładowego linii lotniczej brało udział około 40 osób. "Po pewnym czasie padły wyzwiska i groźby pod adresem pracowników lokalu, a uczestnicy imprezy stawali się coraz bardziej wulgarni i agresywni" – czytamy.

Nagle między uczestnikami doszło do szarpaniny, zaatakowano także barmana lokalu. W pewnym momencie jeden z mężczyzn upadł na rozbitą butelkę, a sprzeczka szybko przerodziła się z bójkę, w której brało udział około 20 osób.

Policjanci zatrzymali cztery osoby

Jak powiedziała właścicielka restauracji, która ostatecznie wezwała policję, goście zniszczyli ogródek przed lokalem, użyli też gazu. Na miejsce przyjechało w sumie kilka radiowozów. Mariusz Chrzanowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, przekazał w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim", że policjanci przyjechali na miejsce przed godziną 2 w nocy.

– Podczas interwencji zostały zatrzymane cztery osoby w wieku od 25 do 36 lat. W wyniku zdarzenia jedna osoba trafiła do szpitala. Policjanci cały czas pracują nad tą sprawą, przesłuchują świadków, sprawdzają monitoringi i ustalają okoliczności zdarzenia – poinformował funkcjonariusz.

Na tę chwilę nie wiadomo, jakie zarzuty usłyszą zatrzymani. Za udział w bójce grozi do trzech lat więzienia, natomiast za zniszczenie mienia – do pięciu lat pozbawienia wolności.