
Policjanci ze Strzelec Opolskich badają sprawę poniedziałkowego zdarzenia przy autostradzie A4 w rejonie Góry św. Anny. Młody mężczyzna usiłował wyjść z auta i wołał o pomoc. Został on prawdopodobnie porwany i pobity.
– Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu, na terenie stacji paliw doszło do pobicia 29-letniego mieszkańca Śląska. Jak ustalili śledczy, mężczyzna został wbrew jego woli przetransportowany samochodem osobowym na teren Opolszczyzny. Mundurowi z powiatu strzeleckiego zatrzymali sprawców – powiedziała radiu RMF FM Marta Białek, rzeczniczka prasowa policji w Strzelcach Opolskich.
Dziwne zdarzenie na A4 w rejonie Góry św. Anny
Sprawą zajmuje się nie nie tylko policja. Swoje działania prowadzi też prokuratura. – Trzy osoby zostały zatrzymane – poinformował radio Piotr Krzemionka-Kowalski, zastępca prokuratora rejonowego w Strzelcach Opolskich.
Ostatnio doszło też do innego tragicznego zdarzenia z udziałem Polaka ale w Niemczech. Na autostradzie A44 w Niemczech 46-letni Polak nagle wysiadł z pojazdu i wbiegł na jezdnię.
Jak przekazała policja w Dortmundzie, mężczyzna był pasażerem minibusa, który jechał z Holandii do Polski. Mężczyzna najprawdopodobniej wyjechał tam w celach zarobkowych. Policji udało się ustalić jego tożsamość.
Także w Niemczech miał miejsce wypadek z udziałem Polaka
Kiedy kierowca pojazdu zatrzymał się na parkingu Hellweg-Süd w zachodnich Niemczech, aby zrobić przerwę, pojazd opuścił również 46-latek, który nieoczekiwanie przeskoczył przez barierkę i wbiegł na jezdnię. Przyczyny tego zachowania nie są znane.
Chwilę później doszło do tragedii. Obywatel Polski został potrącony przez jadący z dużą prędkością samochód 53-letniego kierowcy z Bochum. W wypadku, oprócz zmarłego, nikt nie ucierpiał.
Zobacz także