Łzy grzęzły w ręczniku. Azarenka wygrała, ale nikt się z nią nie cieszył

Wiktoria Azarenka po raz drugi z rzędu triumfowała w Australian Open.
Wiktoria Azarenka po raz drugi z rzędu triumfowała w Australian Open. Fot. Christian Mesiano / http://www.flickr.com/photos/christianmesiano/4964113135/sizes/z/in/photostream/ / CC BY-SA / http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/
Gorzkie, przepełnione smutkiem życzenia, w których uśmiech stłamsił ból w sercu, zgotowała Wiktoria Azarenka fanom w Melbourne. "Happy Australian Day everybody" - powiedziała z grzeczności, odbierając puchar. Tuż po zwycięstwie płakała i z radości, i ze smutku. Publiczność wyrażała bowiem wobec niej dezaprobatę, głównie za jej niesportowe zachowanie we wcześniejszych meczach turnieju. Finał przerywano kilkakrotnie, z powodu kontuzji Li Na oraz pokazu sztucznych ogni w dniu narodowego święta. Widzowie z pewnością zobaczyli więcej fajerwerków nad stadionem, niż na centralnym korcie.

To Chinka wygrała pierwszego seta, grała kreatywniej, wychodziła z inicjatywą. Punktem zwrotnym była kontuzja stawu skokowego w drugim secie, gdy Li Na zmieniając kierunek biegu źle stanęła. Interwencja medyczna pozwoliła jej kontynuować grę, ale z czasem coraz trudniej było jej przeciwstawiać się rywalce. Chince przydarzył się też upadek, po którym uderzyła głową o kort. Mimo to do końca wytrwała, oklaskiwana przez publiczność, wyraźnie zwróconą przeciwko Azarence. Tuż po zwycięstwie Białorusinka płakała trochę ze szczęścia, a trochę z żalu, że nikt nie dzielił z nią radości, łzy grzęzły w przyciśniętym do twarzy ręczniku, a grymas twarzy dowodził, jak wiele skrajnych emocji krąży w jej umyśle.


Azarenka płacze po zwycięstwie

Skandal w półfinale
Białorusinka znana z piskliwego dźwięku, który wydaje niemal po każdym uderzeniu piłki, w półfinale przy stanie 5:3 nie potrafiła wykorzystać 5 meczboli. Przegrała gema. Zaniepokojona dobrą passą rywalki spanikowała, poprosiła o pomoc medyczną, zniknęła z kortu na 10 minut, czym zdekoncentrowała rywalkę. I wygrała.

Komentatorzy nie pozostawili na niej suchej nitki, krytykując jej niesportowe zachowanie. W przeszłości o symulowanie kontuzji oskarżyła ją też Agnieszka Radwańska. W ubiegłym roku na turnieju w Rzymie rozegrała tylko jeden mecz. Jak donosił sport.pl, spekulowano, że Azarence po prostu zależało na zdobyciu premii, jaka przysługuje liderce rankingu za udział we wszystkich najważniejszych imprezach.


Czytaj również: Czy Agnieszka Radwańska może wygrać turniej Wielkiego Szlema? "Oczywiście, bo ona jest jak Andy Murray"

Niezwykłe powiązania
Tenisistka stroni od mediów, rzadko udziela wywiadów. Jej poplecznikiem jest Aleksander Łukaszenko. To dzięki niemu w białoruski tenis zaangażowali się sponsorzy. Jak pisze polityka.pl, finansowo zaczął wspierać ten sport Władimir Pieftiew, szef Biełtecheksportu, firmy z branży zbrojeniowej, naftowej, finansowej i powiązanej z władzą. Właśnie zależność od Łukaszenki i zaangażowanie się w jego kampanię zarzuca jej opinia publiczna. Gdy dodamy do tego kłótnie z sędziami, przeklinanie na korcie, wyjdzie obraz sportsmenki tyleż utytułowanej, co kontrowersyjnej.

To jednak nie koniec zaskakujących powiązań tenisistki. Kiedy była 14-letnią dziewczynką, pomógł jej znany hokeista Nikołaj Chabibulin. Jego żona, też Białorusinka, zaprzyjaźniła się z matką Azarenki. Gdy po sezonie NHL hokeista przeniósł się na krótko do Białorusi, poznał Azarenkę i docenił jej talent. Gdy wracał do USA, zabrał młodą tenisistkę ze sobą, utrzymywał ją, opłacał trenerów. – To mój najlepszy przyjaciel.
Skrót półfinału Wiktoria Azarenka - Sloane Stephens
Mogę z nim porozmawiać na każdy temat i same rozmowy wystarczą, by moje życie stało się prostsze. Doradza mi nawet w takich kwestiach jak moda – mówiła cytowana przez portal polskatimes.pl.

Finał w Melbourne obserwował na trybunach partner Azarenki - raper Redfoo z zespołu LIMFAO, o charakterystycznej, bujnej fryzurze, znany m.in. z teledysku do piosenki "I'm sexy and I know it". Redfoo zapowiedział właśnie, że wykorzysta dźwięki wydawane przez jego dziewczynę w trakcie gry w jednym ze swoich utworów.

Zobacz też: Adele i LMFAO tryumfują na rozdaniu nagród Billboardu

Azarenka wygrała Australian Open po raz drugi z rzędu. Za zwycięstwo w Australian Open zarobiła 2 mln 300 tysięcy dolarów australijskich. Już 48 tydzień jest liderką światowego rankingu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...