W marcu Dawid Kubacki zrezygnował z udziału w cyklu Raw Air. Wówczas jego żona Marta trafiła do szpitala, gdzie walczyła o życie. Na szczęście już opuściła placówkę. A utalentowany skoczek właśnie wrócił do treningów.
Reklama.
Podobają Ci się moje artykuły? Możesz zostawić napiwek
Teraz możesz docenić pracę dziennikarzy i dziennikarek. Cała kwota trafi do nich. Wraz z napiwkiem możesz przekazać też krótką wiadomość.
W marcu żona Dawida Kubackiego trafiła do szpitala z poważnymi problemami kardiologicznymi i lekarze "walczyli o jej życie"
Skoczek zrezygnował ze startów w zawodach i skupił się na wspieraniu żony w tym trudnym czasie. Kobieta na szczęcie już opuściła szpital
To nie wszystko. Sam Kubicki wrócił już do treningów. Poinformował o tym trener polskiej kadry skoczków
– Dawid Kubacki zaczął już trenować wspólnie z grupą – poinformował trener polskiej kadry skoczków narciarskich Thomas Thurnbichler w rozmowie ze Skijumping.pl.
Kubacki wrócił do treningów
Jak wyjaśnił szkoleniowiec, przeprowadził naprawdę owocną rozmowę z Dawidem. – Wraz z Martą bardzo dobrze radzą sobie z zaistniałą sytuacją – powiedział.
Historia miał swój happy end. 14 kwietnia jego żona wyszła ze szpitala. "Wróciliśmy dzisiaj do domu i śmiało mogę powiedzieć, że to cud dokonany rękami lekarzy, pielęgniarek i rehabilitantów. Dziękuję za każdą waszą modlitwę, dobrą myśl, słowo otuchy. Nadal będą nam potrzebne, bo Marta zaczyna intensywną rehabilitację, a ja będę uczył się nowej rzeczywistości" – przekazał tamtego dnia Kubackie.
Żona Kubackiego będzie potrzebować kardiowertera, czyli wszczepialnego defibrylatora serca
16 kwietnia Kubacki rozmawiał na ten temat z reporterką Polsat News Moniką Zalewską. – Czujemy się w porządku. To, co się działo, zostawi swój ślad i na dłuższą metę będzie miało swoje konsekwencje. Rehabilitacja jest dalej potrzebna. Staramy się ten weekend wykorzystać, żeby odpocząć, nabrać siły na kolejne tygodnie – powiedział stacji polski skoczek.
Wyjawił też, że jego żona będzie potrzebowała kardiowertera, czyli wszczepialnego defibrylatora serca. – Taki implant ICD pozwala tak naprawdę normalnie korzystać z życia. Są oczywiście obostrzenia, bo pewnych rzeczy nie można robić – powiedział Polsat News.
Kubacki opowiadał też, że pobyt żony w szpitalu był także bardzo trudny dla dzieci. – To, że mamy nie było w domu, było dla nich trudne, dawało się to odczuć w ich zachowaniu – wyznał.
Absolwentka dziennikarstwa na UMCS i Uniwersytecie Warszawskim. Przez kilka lat związana z Polską Agencją Prasową. Obecnie reporterka newsowa w naTemat.pl.