
Krytycy nazywają "Sukcesję" jednym z najlepszych serialów wszech czasów, a satyrę HBO na bogaczy pokochały tłumy widzów. Ale nie... Stephen King. Bestsellerowy pisarz napisał na Twitterze, co myśli o zakończonym w tym tygodniu serialu. Nie wszyscy będą zadowoleni.
"Sukcesja" to jeden z największych serialowych hitów ostatnich lat. Miliony widzów wciągnęły się w historię o tym, jak członkowie rodziny Roy, właściciele globalnego konglomeratu medialnego, walczą między sobą o władzę i wpływy w obliczu niepewnego zdrowia głowy rodu Logana Roya (Brian Cox). Serial HBO zdobył ponad 50 (!) różnych nagród, w tym m.in. kilkanaście nagród Emmy, a krytycy piszą na jego cześć peany.
Tych nagród będzie jeszcze więcej, bo czwarty, ostatni sezon przekroczył jeszcze (wysokie już) oczekiwania. Nie brakuje głosów, że produkcja HBO to arcydzieło i jeden z najlepszych seriali ostatnich lat, a nawet w historii. Chwalony jest również ostatni odcinek "Sukcesji", o którym w naTemat pisał Bartosz Godziński.
"'Sukcesja' jest satyrą na milionerów, korporacje i media, ale to też wypełniona czarnym humorem, dramatycznymi zwrotami akcji i zdradami... telenowela, w której ludzie dla władzy i pieniędzy nie cofną się przed niczym. Powiązanie tych dwóch motywów z kapitalną grą aktorską, ciętymi dialogami bez żadnej politycznej poprawności i bardzo "życiową" historią wpłynęło na sukces tej produkcji. To serial w stylu starego HBO, którego będzie nam bardzo brakować" – ocenił cały serial.
Stephen King o "Sukcesji". Serial mu się nie spodobał
Nie wszyscy zachwycają się jednak "Sukcesją". Okazuje się, że do tego grona należy Stephen King. Bestsellerowy pisarz, nazywany "królem horroru i mistrzem grozy", postanowił skomentować szał na serial, który wcale się nie skończy.
"Nagłówek NY Times: 'Sukcesja' się skończyła. Dlaczego tak nas to obchodziło? Mam pewne wieści: wielu z nas wcale to nie obchodziło" – napisał na Twitterze 75-latek, sugerując, że nie jest fanem serialu o rodzinie Royów. Nie rozwinął jednak myśli i nie wyjawił dokładniej, o co mu chodziło.
W komentarzach pod wpisem nie zabrakło komentarzy zgadzających się ze słowami Stephena Kinga, ale też krytykujących jego opinię. Niektórzy nie kryli zaskoczenia, że pisarzowi nie spodobał się tak chwalony przez krytyków tytuł. Stephen King dał się bowiem poznać jako serialowy fan i często pisze o telewizyjno-streamingowych produkcjach na Twitterze.
Sarah Snook z "Sukcesji" urodziła pierwsze dziecko
Gdy widzowie opłakiwali koniec "Sukcesji" i zachwycali się ostatnim odcinkiem, Sarah Snook, australijska aktorka, która sławę i rozpoznawalność zdobyła właśnie dzięki roli Shiv Roy w "Sukcesji", świętowała nowy początek. 35-latka w marcu ogłosiła, że wraz z mężem, komikiem Dave’em Lawsonem, spodziewa się swojego pierwszego dziecka i powitała je już na świecie.
W poniedziałek Snook opublikowała na Instagramie zdjęcie, na którym w tle stoi telewizor z "Sukcesją" na ekranie. Na pierwszym planie widzimy z kolei główkę noworodka opartą o ramię aktorki.
"Właśnie obejrzałam ostatni odcinek ostatniego sezonu czegoś, co zmieniło moje życie. A teraz moje życie znów się zmieniło" – napisała Snook, nawiązując do narodzin swojego dziecka. "Dziękuję za całą miłość i wsparcie" – dodała gwiazda "Sukcesji", która nie wyjawiła jednak płci i imienia swojej pociechy oraz kiedy dokładnie maluch przyszedł na świat.
Przy okazji pożegnała się również z serialem. "Błogosławieństwo dołączenia do tej szalonej przygody w serialu będzie punktem kulminacyjnym w mojej karierze, który bez wątpienia trudno będzie przebić. Jestem bardzo, bardzo dumna i pełna pokory za ciężką pracę każdego z nas, sezon po sezonie: wszyscy postawiliśmy sobie wysoko poprzeczkę, a potem ją przeskoczyliśmy i udoskonaliliśmy się w każdym aspekcie" – podkreśliła.
Zobacz także
