Lider AgroUnii Michał Kołodziejczak.
Lider AgroUnii Michał Kołodziejczak. Fot. Tomasz Jedrzejowski/REPORTER

Lider AgroUnii Michał Kołodziejczak stracił prawo jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. Nie przyjął jednak mandatu. W rozmowie z jednym portali tłumaczy, dlaczego tak zdecydował.

REKLAMA

Informację na ten temat podał najpierw jeden z pracowników TVP. "W powiecie kolskim zatrzymany został do kontroli drogowej lider AgroUnii Kołodziejczak za przekroczenie prędkości. Ponad 102 km/h na terenie z ograniczeniem do 50 km/h. Nie przyjął mandatu. Policja zatrzymała mu prawo jazdy" – napisał Cezary Gmyz na Twitterze.

Kołodziejczak tłumaczy się z szybkiej jazdy

Następnie informację o tym zdarzeniu potwierdziła policja w rozmowie z Wirtualną Polską. Jak poinformował st. asp. Daniel Boła z Komendy Powiatowej Policji w Kole, do kontroli doszło w piątek przed godz. 14:00 w miejscowości Krzewo w gminie Dąbie.

Wirtualna Polska rozmawiała też z samym Michałem Kołodziejczakiem. Potwierdził, że w piątek po południu podczas podróży do Elbląga został zatrzymany do kontroli przez patrol drogówki. Jak jednak dodał, nie przyjął mandatu i sprawa trafi do sądu.

– Mam wątpliwości do pomiaru i dlatego go nie przyjąłem – przekonywał. I dodał: – Ale nie będę unikał odpowiedzialności za jakiekolwiek wykroczenie. I na pewno jechałem trochę za szybko, za co przepraszam, bo nie powinno się tak jeździć.

Polityk przypomniał również, że ostatnio jest często kontrolowany przez policję. – W ciągu miesiąca miałem pięć kontroli. To cena prowadzenia działalności politycznej i społecznej – wskazał.

Kołodziejczak ostatnio ma także problemy w polityce. Jak informowaliśmy w naTemat, niedawno rozpadła się koalicja Porozumienia z AgroUnią.

Problemy polityczne Kołodziejczaka

"Z powodu pogłębiających się różnic programowych Porozumienie podjęło decyzję o zakończeniu współpracy z AgroUnią. Koleżankom i Kolegom z AU życzymy powodzenia w dalszej działalności" – napisała wtedy na Twitterze Magdalena Sroka, prezeska Porozumienia.

Jej wpis pojawił się 23 maja o godz. 11:48. Kilkanaście minut później – o godz. 12:00 Michał Kołodziejczak był gościem w RMF FM, gdzie również poinformował o rozpadzie koalicji.

Później na Twitterze lider AgroUnii stwierdził: "To nieprawda, że Porozumienie zakończyło współpracę. Magdalena Sroka zachowała się jak typowy polityk. Okłamała państwa".

Podjęliśmy w AgroUnii decyzję o zakończeniu tej współpracy. Ogłosiłem to także na antenie RMF FM. Zrobiłem to jednak z klasą, ponieważ pół godziny wcześniej poinformowałem o tym przedstawicieli Porozumienia. I to zostało wykorzystane. Cóż, jeżeli drugiej stronie brakuje klasy, to już nie nasza sprawa. Nie będę brał udziału w takiej dziecinadzie, ja zrobiłem wszystko tak, jak trzeba mówił w rozmowie z naTemat.pl.

Przypomnijmy przy okazji, że AgroUnia i Porozumienie rozpoczęły współpracę na początku lutego tego roku. Sojusz miał pozwolić obu partiom na wejście do Sejmu po jesiennych wyborach. Michał Kołodziejczak i Magdalena Sroka mieli też pracować nad utworzeniem nowej partii, której oboje mieli być liderami.