
Kamil Sipowicz, który przez ponad cztery dekady był związany z Korą Jackowską, postanowił skomentować niedawny koncert TVN upamiętniający wokalistkę zespołu Maanam. Wyjaśnił, dlaczego artyści mieli problem ze śpiewaniem utworów Kory.
Kamil Sipowicz o koncercie TVN w hołdzie Korze
Jak pisaliśmy ostatnio w naTemat, tegoroczne "Wianki nad Wisłą" odprawiono jako koncert poświęcony obszernej twórczości Kory Jackowskiej, wokalistki zespołu Maanam. Wydarzenie zatytułowane "KORA. Przyszłam na świat po to" odbyło się 24 czerwca, czyli w pierwszy dzień wakacji, w stołecznym Multimedialnym Parku Fontann. Za jego organizację odpowiadała stacja TVN.
Na warszawskiej scenie największe hity Kory zaśpiewali m.in. Krzysztof Zalewski, Ania Karwan, Muniek Staszczyk, Natalia Przybysz, Maciej Musiałowski, Kwiat Jabłoni, Bovska, Organek, ExMaanam czy Karolina Lizer & Zee Krayski.
Niestety koncert, który poprowadził Ralph Kaminski, nie sprostał oczekiwaniom części widzów. Uwagi dotyczyły najczęściej warsztatu artystów biorących udział w wydarzeniu, a także akompaniującej im orkiestry.
"Żaden z artystów tego nie dźwignął. To już podchodziło pod totalny kicz niestety. Dawno nie widziałem nic tak słabego"; "Napiszę tylko tyle: Kora w grobie się przewraca" – mogliśmy przeczytać w mediach społecznościowych.
Głos w sprawie krytyki koncertu TVN zabrał wieloletni partner legendarnej piosenkarki, Kamil Sipowicz. W rozmowie z portalem Plejada najpierw wyraził swoją wdzięczność osobom odpowiedzialnym za organizację "Wianków", a potem podkreślił, że utwory Maanam są wyjątkowo wymagającym repertuarem.
– Ten, kto się z Kory i zespołu Maanam twórczością bierze za bary, ma świadomość, że może przegrać. Proszę zatem o wyrozumiałość – powiedział. – Kora miała bardzo integralną i cóż, trzeba to powiedzieć wprost, niepodrabialną osobowość muzyczną Jestem szczęśliwy, że jej twórczość żyje i daje ludziom radość. Widziałem tysiące zadowolonych, uśmiechniętych twarzy, widziałem ludzi w różnym wieku tańczących do muzyki Maanamu – dodał Sipowicz.
Kamil Sipowicz
w rozmowie z Plejadą
Życie i twórczość Kory Jackowskiej
Nadmieńmy, że Kora rozwiodła się z pierwszym mężem Markiem Jackowskim w 1984 roku, a z Sipowiczem zamieszkała dopiero w 1989 roku. Para - z powodu choroby wokalistki Maanamu – wzięła ślub w 2013 roku, czyli po 40 latach związku. Przypomnijmy, że artystka zmarła w 2018 roku w wyniku nowotworu.
Do największych piosenek w dorobku Kory zalicza się m.in. "Boskie Buenos", "Krakowski spleen" czy "Cykady na Cykladach". Co więcej, żaden polski zespół rockowy nie może pochwalić się tak znakomitą sekwencją albumów, jaką miał Maanam na początku swojej kariery ("Maanam", "O!", "Nocny patrol" i "Mental Cut").