
Sławomir Nowak przerobiony tak, by przypominał pirata, "zachęca" turystów z Zakopanego do gry terenowej. Choć brzmi absurdalnie, to kolejna akcja Prawa i Sprawiedliwości. Politycy obozu władzy postanowili, że w ten sposób będą przypominać o tym jak rządziła Platforma Obywatelska w czasach swojej kadencji. Pomysł ostro skrytykowała osoba, która przysłuchiwała się zapowiedziom konkursu.
PiS na wszelkie sposoby próbuje zdobyć popularność. Nic dziwnego, że polityczne eventy organizowane są także w kurortach. Tym razem padło na Zakopane, gdzie członkowie Prawa i Sprawiedliwości próbują zniechęcić turystów do polityki Platformy Obywatelskiej przez... grę terenową.
Akcję "Skrytki Platformy" zainaugurowano konferencją, na której członkowie PiS wyjaśnili zasady. – Spotykamy się w Zakopanem, bo tutaj w 2014 roku Donald Tusk mówił o tym, że nie wie, gdzie są zakopane pieniądze. Przez osiem lat udawało się odkryć, gdzie były zakopane te pieniądze – powiedział Michał Moskal, który wraz z Jackiem Ozdobą zorganizował partyjny event. – Na końcu czekają pieniądze, które ukryła gdzieś Platforma Obywatelska – doprecyzował polityk.
Sławomir Nowak jako pirat, czyli gra terenowa PiS w Zakopanem
Grę terenową reklamują plakaty, na których pojawił się były minister infrastruktury za czasu rządów Donalda Tuska - Sławomir Nowak. Jego twarz została przerobiona w taki sposób, by wyglądał on jak pirat. Na głowie ma piracką czapkę, a na oku charakterystyczną opaskę.
– Nowak jest dzisiaj bohaterem naszej gry. Po wygranej możecie państwo otrzymać np. 200 "nowaków" – powiedział Jacek Ozdoba i zaprezentował "nagrodę", czyli specjalnie wydrukowane banknoty z podobizną polityka PO.
Turysta skrytykował działania polityków PiS
Politycy PiS nie podali informacji, ile osób wzięło udział w grze terenowej w Zakopanem, ale już wiadomo, że pomysł niekoniecznie spodobał się wszystkim turystom. Jeden z przysłuchujących się zapowiedzi mężczyzn miał skrytykować inicjatorów i zasugerować, że na plakatach powinien się znaleźć Jarosław Kaczyński.
– Ile pośle jeszcze będzie gadał te bzdury? Pośle, mówię do posła – zawołał mężczyzna, którego cytuje portal Interia.
– Pan całe życie pracował, a Donald Tusk pojechał, nic nie robił i ma większą emeryturę – miał odpowiedzieć na to polityk. Wówczas mężczyzna z tłumu dodał, że "na planszach powinien być nie Tusk, a Jarosław Kaczyński i Daniel Obajtek" i dodał, że "to hucpa kretyństwo" – czytamy w zamieszczonych przez portal cytatach. Dalej padły pytania retoryczne pod adresem Jacka Ozdoby: "Co ty człowieku robisz?". Politycy dodali jednak, że grą przypominają działania PO za czasów ich rządów.
Polacy uważają, że dojdzie do fałszerstwa zbliżających się wyborów w Polsce
Choć pomysł tego typu akcji może być zaskakujący, ruchy polityków raczej nie będą już w stanie zdziwić Polaków. Wskazują na to bezpośrednio wyniki ostatniego sondażu, z którego wynika, że wielu naszych rodaków bierze pod uwagę opcję, że może dojść do fałszerstwa podczas zbliżających się wyborów parlamentarnych.
Zobacz także
Jak pisaliśmy w naTemat, odpowiedzi, która wskazuje na taki wariant, udzieliło niemal 40 proc. respondentów. Badania w tej sprawie przeprowadził ośrodek SW Research dla rp.pl.
