
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz na konferencji prasowej odpowiadała na pytania, dotyczące referendum w sprawie wieku emerytalnego oraz wniosku o postawienie przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry.
REKLAMA
Wniosek został przyjęty, teraz zdecydują posłowie - enigmatycznie stwierdziła Kopacz. Była minister zdrowia zapowiedziała sejmową debatę wokół wniosku NSZZ "Solidarność" o referendum w sprawie wieku emerytalnego. Związek zawodowy zebrał aż milion czterysta tysięcy podpisów, czyli prawie trzy razy więcej, niż jest potrzebne do złożenia projektu referendum.
Marszałek wskazała także, że zapowiadany przez Rafał Grupińskiego wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobrę, zostanie prawdopodobnie rozpatrywany na ostatnim w marcu posiedzeniu Sejmu. Obowiązuje procedura, wniosek musi zawierać wymogi aktu oskarżenia - tłumaczyła Kopacz.
Pytana czy podpisze się jako poseł pod tym dokumentem odpowiedziała, że najpierw chciałaby zobaczyć treść. Zarzekała się, że wszystko było konsultowane na forum władz partii. Marszałek podniosła też sprawę zarzutów, że wniosek jest składany tyle lat po rządach PiS - Zbyt pochopne złożenie takiego wniosku, byłoby niestosowne, (…) dziś jest to przemyślana decyzja i poparta wiedzą.



