
Edyta Herbuś od lat kojarzona jest przede wszystkim z tańcem. Prowadząca "You Can Dance. Nowa Generacja" próbuje swoich sił również w aktorstwie. Jej konto na Instagramie, gdzie relacjonuje podróże i pokazuje, jak spędza wolny czas, śledzi niemal 270 tys. użytkowników. Ostatnio wrzuciła zdjęcia z urlopu. 42-latka jest w znakomitej formie, co widać na zdjęciach w stroju kąpielowym.
Edyta Herbuś pozuje w bikini. Pochwaliła się zgrabną sylwetką i opalenizną
Edyta Herbuś, powszechnie rozpoznawana jako trenerka gwiazd z programu "Taniec z gwiazdami", od jakiegoś czasu sprawdza się w roli prowadzącej "You Can Dance: Nowa Generacja" na TVP, gdzie młodzi tancerze mają szansę na zaprezentowanie swojego talentu.
Herbuś, chociaż związana z tanecznym światem, teraz głównie skupia swoją uwagę i siły na rozwoju kariery w branży aktorskiej. Nie tak dawno temu wystąpiła w filmie "Jak pokochałam gangstera", a niedługo publiczność zobaczy ją w sztuce "BONOBO" w Teatrze Tu i Teraz Kamili Polak, gdzie dzieli scenę z Antkiem Królikowskim. Tancerka emanuje pewnością siebie i wydaje się nie mieć żadnych kompleksów. Jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie ochoczo publikuje zdjęcia w strojach kąpielowych lub bieliźnie, chwaląc się zgrabną sylwetką i pięknie zarysowanym brzuchem.
Jej doskonała forma jest efektem wieloletniej pracy na tanecznym parkiecie. Mimo że 42-letnia celebrytka nie tańczy już regularnie, to aktywność fizyczna nadal jest integralną częścią jej życia.
Herbuś na początku sierpnia poinformowała, że w końcu ona i jej ukochany, Piotr Bukowiecki (były partner Doroty Gardias, mają razem 10-letnią córkę Hanię - red.) udali się na upragnione wakacje.
Tancerka postanowiła przymierzyć dwa kostiumy kąpielowe i pokazać się w nich na InstaStory. Zakupiła dwa nowe zestawy bikini: jedno białe, a drugie niebieskie. Nie była pewna, w którym z nich prezentuje się lepiej, dlatego postanowiła zwrócić się z pytaniem do internautów, aby poznać ich opinie.
"Mój nowy kostium i nowa opalenizna" – podpisała kadr, na którym uśmiecha się do swoich obserwatorów.
Przypomnijmy, że jakiś czas temu Żurnalista zaprosił tancerkę do swojego podcastu. Poruszyli niełatwy temat. Edyta Herbuś została bowiem okrutnie oszukana. Zwierzyła się, że bolesne doświadczenie zostawiło ślad - na jej psychice, ale również konice bankowym. Ponadto w wywiadzie pojawiły się też tematy, związane z życiem miłosny tancerki. Nie jest tajemnicą, że przez lata była związana z Tomaszem Barańskim. Żurnalista postanowił bez owijania w bawełnę zapytać tancerkę, kiedy pierwszy raz "skonsumowała miłość". – Miałam piętnaście i pół (lat - red.). Miałam to spisane w pamiętniku. Prowadziłam pamiętniki, aż do pewnego momentu, kiedy przestałam prowadzić, bo Barański mi wszystkie ukradł i wszystkie przeczytał. To było strasznie traumatyczne. Boże, jak ja się wstydziłam wtedy. Pisałam o tych wszystkich uczuciach i emocjach, i mam wrażenie, że to graniczyło z obsesją na jego punkcie, więc to była katastrofa. To było najgorsze, co się mogło wydarzyć, że on to przeczytał – wyznała Herbuś.
Zobacz także
