
Od kiedy podrożały książki, po literaturę trzeba zaglądać do internetu. W końcu można tam znaleźć dużo i za dobrą cenę. Nie chodzi tu jednak o książki używane czy klasykę sprzedawaną w promocji, ale o prawdzie „perełki” wydawane często własnym sumptem i sprzedawane pokątnie za piątaka na rodzinnych stronkach www. „Chałupnicza twórczość” kwitnie. W końcu pisać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej. Specjalnie dla was z „gąszczu literatury niechcianej” wybrałam najbardziej obiecujące pozycje.
Michalina Olszańska to moja ulubienica. Nie dość, że ładna, podobno fotomodelka, to jeszcze zdolna. Gra na skrzypcach, pisze książki i rysuje. Wszystko, jak to się mówi robi na 100% i chwała jej za to. Sama opisuje siebie jako dziewczynę mieszkającą ”… w szafie z książkami, ale za to –wysoko, z widokiem na niebo, w dziupli po prostu… Tam, gdzie kończy się niebo, zaczynają się książki… I koty…Niebieskie”. Zapomniałam dodać. Oprócz tych wszystkich umiejętności Michalina jeszcze hoduje koty, ma ich aż siedem. Pierwszą powieść napisała w wieku 13 lat. Była to niewinna wprawka pt” Podróż Wigilijna”, rok później powstała „Marta i królowa czajników”, jednak jej największym dotychczasowym sukcesem jest „Dziecko gwiazd. Atlantyda”.
Mocy nie brakuje też Jagodzie Wójcik, 16latce z Koszalina,
I wtedy Wajolet zaczęła gładko snuć opowieść. Postanowiła na razie opowiedzieć im wszystko w dużym skrócie. Mówiła o tym, że już w bardzo starych czasach istniały cztery klany. (...) Jednak Kamla opanowali wszystkie cztery żywioły oraz mieli o wiele większą moc niż wszystkie klany razem wzięte - w tej chwili przerwała opowieść, bo kelnerka przyniosła zamówienie.
Kompetencje to osobny temat. Moja trzecia faworytka, Barbara Kaczyńska, na swojej stronie wśród osiągnięć podaje
Edward zerwał się na swoje rożnowate nogi. Stłumiłam naturalny odruch pomocy. Najpierw chciałam sprawdzić, jak się sprawi ten lowelas. Najpierw pomknął do drzwi. Potem do okna. Wydał dziwny, jękliwy dźwięk. Chwycił się za kołnierzyk. Otworzył okno. Zwichrzył zlepione włosy i padł na kolana przy pannie Mariannie.

