
Janusz Palikot zaskoczył dzisiaj stwierdzeniem w TVN24, że rozmawia z politykami Platformy Obywatelskiej, by nie przechodzili do Ruchu Palikota. Powiedział też, że oczekuje ponownych wyborów jeszcze w tym roku.
REKLAMA
- Robię wszystko, by politycy Platformy Obywatelskiej nie przechodzili do Ruchu Palikota - powiedział w "Kropce nad i" szef klubu RP - W przeciwnym wypadku będziemy mieli wybory przed Euro, które jest za kilka miesięcy. Mamy nadzieję, że wytrzymają ten okres.
Palikot dodał, że po Euro oczekuje przejścia "kilku, kilkunastu osób" z Platformy do Ruchu - Rozmawiamy w tej chwili z 10 osobami, które namawiamy by nie opuszczały jeszcze Platformy i nie przechodziły do nas - powiedział polityk. Odmówił jednak ujawnienia jakichkolwiek nazwisk, tłumacząc się wcześniejszymi doświadczeniami z politykami, którzy po pewnym czasie się rozmyślali.
Wybory jesienią
Palikot zadeklarował, że oczekuje wyborów na jesień tego roku - Nie możemy zrobić wyborów teraz, kiedy mamy Euro. We wrześniu jednak, jeśli Tusk nie dokona rekonstrukcji rządu i nie rozprawi się z wewnątrzpartyjną opozycją, oczekuję że odbędą się wybory parlamentarne - Problemem jest to, że w Platformie jest wewnętrzna opozycja, która ma twarz Schetyny. Jeśli Tusk weźmie Schetynę do rządu, to może ją obłaskawi.
Tuskowi zależy na silnym Kaczyńskim
Polityk krytycznie ocenił też drugą kadencję rządów premiera. Paradoksem nazwał sytuację, w której siła Tuska zależy od siły Kaczyńskiego - Im słabszy Kaczyński tym słabszy Tusk - powiedział.
Palikot odniósł się do próby postawienia Zbigniewa Ziobry i Jarosława Kaczyńskiego przed trybunałem stanu, nazywając to walką premiera o polityczne przetrwanie - Jest już tak źle, wszystko nawaliło, gibnęło się, jak to się mówi w Platformie, że trzeba przywrócić dawną równowagę polityczną. Kiedy było dobrze? Kiedy był Kaczyński i Ziobro. Trzeba więc wrócić do atmosfery tamtego układu. Źródłem sukcesu Platformy jest krzyczący PiS, PiS, który jest ciągle na nie. Uprzedzenia, które ma ta partia, pan Kaczyński, były przyczyną sukcesu Platformy, do której Tusk usilnie teraz stara się wrócić.