
Do starszego odkrycia doszło w rezerwacie w Borze na Czerwonem w Nowym Targu na Podhalu. Kobieta znalazła tam zwłoki mężczyzny. Policja ma już pierwsze ustalenia, kim on jest.
Zwłoki odkryto w poniedziałek 28 sierpnia przed południem. Jak podaje dziennik "Fakt", służby alarmowe dostały zgłoszenie od kobiety, która podczas spaceru postawiła zajrzeć do wieży widokowej na końcu ścieżki. Były tam zwłoki mężczyzny w średnim wieku.
Zwłoki mężczyzny w wieży widokowej
Na miejsce natychmiast wezwano policję i pogotowie. Stwierdzono zgon mężczyzny. – Prowadzone są czynności wyjaśniające, w jakich okolicznościach doszło do zgonu mężczyzny. Na tym etapie nic nie wskazuje na to, że ktoś mógł przyczynić się do jego śmierci – przekazała "Faktowi"podkomisarz Dorota Garbacz, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.
Dziennik dowiedział się również, że mężczyzna pochodził z Podhala. Miał 58-lat, był mieszkańcem sąsiedniego powiatu tatrzańskiego. Jego ciało zabezpieczono do dalszych badań. Prokurator zlecił też sekcję zwłok.
To nie pierwsza taka sytuacja w czasie tego lata
Nie tak dawno też w województwie warmińsko-mazurskim również odkryto zwłoki. Jak przekazała w rozmowie z naTemat.pl Justyna Romańczuk, rzeczniczka prasowa policji w Braniewie, 1 sierpnia w okolicach Jarzenia znaleziono ludzkie zwłoki. Wieś ta jest dość blisko obwodu królewieckiego.
– Ujawniliśmy zwłoki. Znamy tożsamość. To mężczyzna, mieszkaniec gminy Lelkowo – powiedziała nam policjantka. Podkreśliła przy tym, że plotki o tym, że ciało było rozczłonkowane, są nieprawdziwe. Takie informacje podawały niektóre media.
W miejscu zdarzenia czynności przeprowadzili policjanci, obecny był też prokurator. Nie było wówczas jasne, czy do śmierci doszło wskutek działania osób trzecich, czy była to śmierć z przyczyn naturalnych. W tym przypadku także zlecono sekcję zwłok.
Zobacz także