kevin costner Christine Baumgartner rozwód alimenty sąd o co chodzi
Christine Baumgartner i Kevin Costner rozwodzą się po 18 latach małżeństwa Fot. Mike Coppola/Getty AFP/East News

Christine Baumgartner po 18 latach małżeństwa z Kevinem Costnerem złożyła w maju papiery rozwodowe. Słynny aktor wygrał pierwszą bitwę - o alimenty, ale wojna jeszcze trwa. Media piszą, że to może być najdroższy rozwód w Hollywood, bo walka toczy się o majątek wart 400 mln dolarów.

REKLAMA

Zdobywca dwóch Oscarów (za główną rolę i reżyserię "Tańczącego z wilkami") poślubił modelkę projektantkę torebek w 2004 roku. W tym roku Christine Baumgartner stwierdziła, że już nie chce być dłużej z Kevinem Costnerem, co zszokowało wszystkich. Uważani byli za bardzo zgodną, wzorcową gwiazdorską parę. Sam ich małżeński staż, jak na standardy Hollywood, był niezwykle długi.

Informatorzy amerykańskich mediów donosili, że jednym z powodów miała być długa nieobecność aktora poza domem (mają trójkę dzieci: 12-letnią Grace, 14-letniego Hayesa, 15-letniego Caydena). Costner przez wiele występował i był producentem serialu "Yellowstone" (jest emitowany od 2018 roku).

Rozwód Kevina Costnera i Christine Baumgartner. Gwiazdy kłócą się o niemałe pieniądze

"Christine nie była zadowolona z opóźnień na planie 'Yellowstone', ponieważ przez to tracił tak dużo czasu, które mógł spędzić z rodziną" – podaje "US Magazine". W papierach rozwodowych pojawiły się też informacje o domniemanych romansach aktora (on również oskarża ją o zdradę z Joshem Connorem) i ukrywaniu dochodów.

Ich rozwód nie przebiega jednak w pokojowej atmosferze. Najpierw pokłócili się o wartą 145 mln dolarów willę w Kalifornii. Baumgartner podpisała intercyzę przed ślubem, więc bajeczna rezydencja należy oficjalnie do Costnera, ale kobieta nie chciała się z niej wyprowadzić, tłumacząc to dobrem dzieci. Aktor miał jej zapłacić 1,5 mln dolarów, by kupiła sobie mieszkanie, a także oferować pomoc, ale była nieugięta. Złożył więc aż dwa wnioski o... eksmisję żony. Sąd w końcu na to przystał i kobieta musiała zebrać manatki do końca lipca.

Christine Baumgartner nie złożyła broni i zażądał niezwykle wysokich alimentów na ich niepełnoletnie dzieci. Początkowo media pisały, że chciała aż 248 tysięcy dolarów miesięcznie (ponad milion złotych) i twierdziła, że to i tak nie wystarczy na opłatę prywatnej szkoły, zajęć pozalekcyjnych, opiekę zdrowotną itd. Costner przyznał, że chce płacić na dzieci, ale tak wysoka kwota przekracza ich potrzeby (do tej szło na to 50 tys. dol.) i obawia się, że bardziej chodzi o "potrzeby Christine". Zachęcał ją też do... pójścia do pracy.

Kevin Costner wygrał w sądzie sprawę o alimenty. Będzie płacić ich dwa razy mniej niż dotychczas

Tymczasowo stanęło to na 129 tys. dolarów miesięcznie, ale to dla Baumgartner było za mało i złożyła kolejny wniosek w sądzie. Próbowała ugrać 161 tys. dolarów. Sąd w piątek jednak odrzucił te żądania i mało tego - obciął wcześniej wstępnie przyjętą sumę o połowę.

Od teraz Costner ma płacić na dzieci "tylko" 63 tys. dolarów miesięcznie. Po tym werdykcie aktor przyznał, że "nie ma zwycięzcy" w tej batalii. – Wiesz, kiedy żyjesz z kimś tak długo, to nie ma zwycięzcy… i to jest ta wielka, szalona rzecz zwana życiem – powiedział Fox News.

Dodał też, że wypracowali porozumienie w kwestii opieki nad dziećmi i określił ją mianem "niesamowitej matki". – Wymyślimy coś i się podzielimy. Musimy to teraz jakoś przetrwać – powiedział. To jednak jeszcze nie koniec. W listopadzie ma dojść do kolejnej rozprawy dotyczący intercyzy i alimentów dla małżonka.

Teraz Costner chce pozwać producentów "Yellowstone"

68-letni Kevin Costner planuje też złożyć pozew, ale nie wobec wkrótce byłej żony, ale producentów serialu "Yellowstone". W czasie przesłuchania w sprawie rozwodowej ujawnił, że Paramount ma mu być winne 12 milionów za nienakręconą jeszcze drugą połowę piątego sezonu. Przedstawiciele studia jednak "wyszli" z negocjacji. – To trochę rozczarowujące, że serial jest numerem jeden w telewizji, a ja nie biorę w tym udziału. Prawdopodobnie pójdę z tą sprawą do sądu" – przyznał.

Serial jest obecnie zawieszony, ale nie z powodu strajku w Hollywood. Pierwsza połowa piątego sezonu miała premierę pod koniec zeszłego roku i do tej pory nic się zbytnio nie ruszyło - oprócz tego, że Paramount ogłosiło, że to będzie ostatni sezon.

Nieoficjalne przyczyny opóźnienia są różne: jedna strona oskarża Costnera o zbyt napięty harmonogram (pracuje m.in. przy filmie "Horizon"), druga strona twierdzi, że to showrunner Taylor Sheridan wziął się za zbyt wiele projektów. On z kolei zwala winę na Paramount, które chce kręcić najwięcej produkcji.