Kevin Costner był na koncercie Taylor Swift i jest nią zachwycony.
Kevin Costner był na koncercie Taylor Swift i jest nią zachwycony. Fot. MICHAEL TRAN / AFP / East News

Koncerty Taylor Swift w ramach trasy The Eras Tour, która w przyszłym roku zawita do Polski, są oblegane nie tylko przez fanów piosenkarki, ale i gwiazdy. Niedawno Kevin Costner miał okazję na własne oczy zobaczyć występ artystki. Aktor nie ukrywał zaskoczenia. Podzielił się z internautami swoimi przemyśleniami.

REKLAMA

Kevin Costner jest zachwycony Taylor Swift

Kevin Costner jest w trakcie rozwodu z Christine Baumgartner i w przerwie od procesów poświęca swój czas córkom. Z najmłodszą z nich, 13-letnią Grace Avery, wybrał się na koncert Taylor Swift na stadionie SoFi w Inglewood w hrabstwie Los Angeles.

Występ Tay-Tay zrobił na zdobywcy dwóch Oscarów za "Tańczącego z wilkami" piorunujące wrażenie. "Moje filmy są niewyraźne, ale razem z córką bawiliśmy się świetnie na koncercie Taylor Swift. Byłem absolutnie zachwycony, widząc, jak jej sztuka łączy tak wielu ludzi" – napisał na swoim profilu na Instagramie.

68-letni Costner z dumą stwierdził, że od czasu koncertu uważa siebie za Swiftie (red. - tak nazywają siebie fani Taylor Swift).

Przypomnijmy, że w koncertach autorki "Blank Space" wzięli już udział m.in. aktor Paul Rudd ("Ant-Man i Osa: Kwantomania"), modelka Gigi Hadid, Simu Liu z "Barbie", Emma Watson (seria filmów "Harry Potter"), Pedro Pascal z "The Last of Us", Bradley Cooper z filmu "Narodziny gwiazdy" i szkocki kucharz Gordon Ramsay.

"The Eras Tour" to nostalgiczna zbitka 17-letniej podróży Taylor Swift po muzyce, która w interaktywny sposób angażuje widzów, dając im przestrzeń do tego, by mogli dzielić się z innymi swoimi wspomnieniami związanymi z dorastaniem przy melodiach skomponowanych przez artystkę. Koncerty w ramach tejże trasy należy potraktować jako scenograficznie znakomity performance pełen easter eggów, symboliki i zapowiedzi tego, co popowa gwiazda ma w zanadrzu.

W przyszłym roku w Warszawie odbędą się aż trzy koncerty w ramach trasy The Eras Tour. Swift wystąpi 1, 2 i 3 sierpnia na Stadionie Narodowym.

Taylor Swift wydaje od nowa płytę "1989"

Jak pisaliśmy wcześniej w naTemat, Taylor Swift nagrywa od nowa sześć albumów studyjnych ze swojej dyskografii. W ten sposób chce mieć pełne prawa do każdego z napisanych przez siebie utworów. Po wydaniu reedycji płyty "Taylor Swift", "Fearless" i "Red" przyszła pora na odświeżoną wersję "1989". Krążek, na którym znajdują się takie hity jak "Shake It Off", "Blank Space", "Style" i "Wildest Dreams" trafi do sprzedaży i streamingu 27 października bieżącego roku, czyli tuż po jej koncercie w Los Angeles w ramach trasy The Eras Tour.

"Album '1989' zmienił moje życie na niezliczone sposoby, dlatego z wielką ekscytacją ogłaszam, że moja wersja tejże płyty ukaże się 27 października. Jeśli mam być całkowicie szczera, to moja najbardziej ULUBIONA reedycja" – czytamy w komunikacie zapowiadającym nowe "1989".

Nadmieńmy, że Taylor Swift podpisała w 2005 roku kontrakt z Big Machine Records, której założycielem jest Scott Borchetta. W listopadzie 2018 roku artystka podpisała nową umowę z Republic Records (jedną z marek Universala). W międzyczasie okazało się, że Borchetta sprzedał Big Machine Scooterowi Braunowi, ówczesnemu menadżerowi Justina Biebera i Kanye'ego Westa, co nie spodobało się gwieździe pop.

Czytaj także: