
Władze Pruszkowa są oburzone najnowszym spotem Solidarnej Polski. Ich zdaniem, powiela on stereotypy, z którymi miasto boryka się od wielu lat. Pruszków nie chce, aby kojarzyć tę miejscowość jedynie z przestępczością.
REKLAMA
Na stronie internetowej Solidarnej Polski znalazł się spot, który przedstawia polską rzeczywistość w niezwykle ciemnych barwach. O ile krytyka z ust opozycji jest wskazana i wręcz oczekiwana, to treść spotu dotknęła mieszkańców Pruszkowa pod Warszawą. Miejscowość ta od wielu lat walczy z wizerunkiem miasta przestępców. Spot, który ukazał się w internecie, nawiązuje do ponurej przeszłości miasta.
"Za rządów PO firmy bankrutują, a ludzie masowo tracą pracę. Znów trzeba dawać w łapę. Pruszków wychodzi na wolność. CZYTAJ WIĘCEJ
Głos w sprawie spotu zabrał prezydent Pruszkowa. Jerzy Starzyński w liście do Zbigniewa Ziobry przekonywał, że nazwa miasta i jego wizerunek to najcenniejsze dobro, jakim dysponuje społeczność Pruszkowa. Prezydent miasta zagroził Ziobrze procesem.
Rozwój, pozyskiwanie inwestorów i nowych mieszkańców w coraz większym stopniu uzależnione jest od form prezentacji tego wizerunku w środkach masowego przekazu. Niedopuszczalne w naszej ocenie jest budowanie negatywnych skojarzeń, wykorzystując słowo Pruszków. CZYTAJ WIĘCEJ
Źródło: Gazeta.pl

