Kasia Kowalska u Domagalik opowiedzała o rozstaniu. "Jestem neurotyczką"
Kasia Kowalska u Domagalik opowiedzała o rozstaniu. "Jestem neurotyczką" Fot. YouTube.com / @Kanał Sportowy

Kasia Kowalska często w wywiadach mówi o tym, że miłość nie jest jej sprzymierzeńcem. Mimo radości z macierzyństwa artystka, która jest mamą dwójki dzieci, przez lata nie odnalazła tego "jedynego". W najświeższej rozmowie na Kanale Sportowym wokalistka podzieliła się przemyśleniami na temat swoich uczuciowych wyzwań z Małgorzatą Domagalik i widzami Kanału Sportowego.

REKLAMA

Kasia Kowalska u Domagalik na Kanale Sportowym. "Jestem neurotyczką"

Kasia Kowalska, rozpoczynając karierę w latach 90., stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci sceny muzycznej. Jej utwory takie jak "Spowiedź", "Prowadź mnie", "Pieprz i Sól" czy "Antidotum" zdobyły serca słuchaczy. Do dziś jest chętnie słuchana. Chociaż jej kariera muzyczna kwitła, życie uczuciowe nie było równie kolorowe. Piosenkarka ma na koncie wiele trudnych rozstań. W mediach przyznawała, że koncentrowała się na rywalizacji w związku, ale równocześnie odczuwa niepokój, kiedy wszystko szło dobrze.

"Fajnie jest żyć w stabilizacji, ale miłość jest jak rekin. A gdy rekin nie płynie, to umiera. W związku musi się coś dziać. Czuję, że żyję, kiedy... rywalizuję z partnerem. Jeśli facet jest dla mnie bardzo dobry, to mam paranoję, że za chwilę już tak nie będzie" – wyjaśniła w jednym z wywiadów.

W wywiadzie z Małgorzatą Domagalik na Kanale Sportowym, który miał premierę w czwartek (28 września), podkreśliła, że jej napięty harmonogram koncertowy i życie w trasie mogą być trudne do zaakceptowania dla partnera.

– Na pewno nie (jest łatwo być partnerem rockmanki - red.), bo mnie ciągle nie ma. Gdy każdy idzie do pracy na 9, ja wtedy zwykle nie pracuję, natomiast nie ma mnie w czwartek, piątek i w weekend. I tak mnie nie ma latami. Ciężko zaplanować ze mną jakiś wyjazd, bo w wakacje pracuję, i to najmocniej. Nie chcę odpuszczać, bo mam zobowiązania, pracuje ze mną 12 osób, każdy ma rodzinę. Staram się nie odwoływać koncertów – tłumaczyła.

Kowalska oznajmiła, że jest samokrytyczna, skłonna do pesymizmu, co często komplikuje jej relacje. Mimo pewnej poprawy nastroju w ostatnim czasie naturalna tendencja do widzenia problemów bywa wyzwaniem w relacjach.

– Na pewno jestem neurotyczką i to jest ciężkie, ale mam już dużo więcej pogody ducha z tą swoją "peseliozą". Nie jestem już taka przybita. To nie jest przyjemnie mieć kogoś takiego obok siebie. Na pewno mam dobre serce. Kocham dzieci, zwierzęta i ludzi, którzy kochają zwierzęta i pomagają zwierzętom. Jest za co mnie pokochać, ale nie jestem łatwą osobą – przyznała.

Warto dodać, że w czerwcu tego roku w programie "W bliskim planie" artystka ujawniła, że znów jest zakochana.

"Jestem bardzo szczęśliwa. Ale nic więcej nie będę mówić, bo po co w tym wszystkim dłubać. To lepiej zachować dla siebie. Jest przystojny dla mnie, ale na tym etapie, czy to jest najważniejsze? Ja powiem tak, i to będzie największy komplement. Bardzo żałuję, że mój tata nie zdążył go poznać. Myślę, że bardzo by się polubili" – stwierdziła.

Wielkie miłości i jeszcze większe rozczarowania

Jak pisaliśmy w naTemat, Kasia Kowalska bardzo długo szukała szczęścia. Pierwotnie związała się z muzykiem Kostkiem Joriadisem (założycielem zespołu Human). Wszyscy wówczas myśleli, że piosenkarka odnalazła prawdziwą miłość.

Joriadis miał być cudownym ojcem. "Jest bardzo szczęśliwy. Przesyła Oli mnóstwo pozytywnej energii. Myślę, że będzie wyrozumiały dla niej i na pewno zarazi ją jedną ze swoich pasji, mianowicie sportem" – rozpływała się nad ukochanym Kowalska.

Muzyk twierdził, że ukochana całkowicie go odmieniła. Pomimo tego zabrakło go przy porodzie, czego nie miała mu za złe partnerka. Niestety nie trzeba było długo czekać, żeby mężczyzna stracił głowę dla córki i zapomniał o istnieniu partnerki. Po latach w podkaście "Tak Mamy!" zdradziła, że mężczyzna namawiał ją nawet do aborcji.

Artystka ostatecznie donosiła ciążę i urodziła w maju 1997 roku Aleksandrę. Związek Kasi Kowalskiej i Kostka Joriadisa nie przetrwał próby czasu. Wokalistka musiała samotnie zajmować się córeczką. Kiedy wokalistka poznała Marcina Ułanowskiego wierzyła, że znajdzie u jego boku spokój, którego jej brakowało w poprzedniej relacji. Parę połączyła wspólna pasja, a z biegiem czasu stali się po prostu nierozerwalni.

24 czerwca 2008 roku na świat przyszedł ich syn Ignacy. Jak donosiły media, muzyk nie przejawiał instynktu ojcowskiego. Żeby tego było mało Kowalska po porodzie została sama z domowymi obowiązkami i opieką nad dzieckiem.

Po czasie zakochani wpadli w monotonię. Nie pojawiali się na branżowych eventach, a jeżeli już, to nie razem. Ich relacja zakończyła się w 2011 roku. Pomimo wszystko pozostają ze sobą w dobrych relacjach, gdyż najważniejsze dla obojga było dobro ich synka, Ignacego.