
"To moje siostry lesbijki", "To moi bracia geje" – tak o osobach LGBT napisał na blogu katolicki ksiądz. Krótki wpis wywołał oburzenie radykalnego środowiska.
To fragment ostatniego wpisu na blogu ks. Mieczysława Puzewicza. Ksiądz opisuje w nim także dalszą część snu. Jezus miał zabrać go później do różowej sali, gdzie przebywali mężczyźni w różnym wieku i powiedzieć: "to moi bracia geje". Na tym jednak nie koniec. Ksiądz opisuje na blogu także inne pomieszczenia, do których zabrał go Jezus. W jednym z nich byli biseksualiści, w innym osoby transpłciowe. Na blogu ksiądz tak podsumował wycieczkę:
Jako pierwszy wpis opisał serwis radia tok.fm. Choć wpis wydaje się żartobliwy, duchowny zaczyna go od poważnych akapitów dotyczących osób trędowatych, którym u zarania chrześcijaństwa nie pozwalano mieszkać w miastach. Fragmenty o osobach LGBT są porównaniem do ich sytuacji.
Wpisu nie pozostawił bez echa Tomasz Terlikowski, który napisał w serwisie fronda.pl, że jest on "homoherezją".
Ksiądz Mieczysław Puzewicz do 2010 roku był rzecznikiem prasowym Archidiecezji Lubelskiej.
