
Zdecydowanie kończy się piękne lato, jakie mieliśmy tej jesieni. W niedzielę w Polsce będzie raczej słonecznie, ale temperatura będzie zdecydowanie niższa, a miejscami możliwe są opady jeszcze i krupy śnieżnej.
Po ponurej sobotniej aurze niedziela wyglądać będzie nieco lepiej. W kraju będzie raczej słonecznie, z niewielkimi opadami na północy kraju – jednak temperatura będzie już zdecydowanie niższa.
Prognoza pogody na niedzielę 8 października
Jak prognozują synoptycy IMGW, w dzień zachmurzenie będzie przeważnie małe i umiarkowane, choć miejscami wzrastać będzie do dużego. Na południu Polski zachmurzenie będzie duże, z większymi przejaśnieniami i rozpogodzeniami.
Nie wszędzie pogoda będzie jednak idealna. Na północnym wschodzie kraju oraz w rejonie Zatoki Gdańskiej wystąpić mogą przelotne opady deszczu i krupy śnieżnej. Z kolei na południu Polski możliwe są w niedzielę stopniowo zanikające opady deszczu. Na południu Małopolski wysokość opadów sięgnie ok. 10 mm.
W szczytowych partiach gór wystąpią z kolei opady śniegu, w Tatrach przyrost pokrywy śnieżnej wyniesie do 5 cm.
Temperatura maksymalna w niedzielę wyniesie od 8-10 st. C na północnym wschodzie i w rejonach podgórskich do 11-14 st. C w pozostałej części kraju. Wiatr będzie umiarkowany, miejscami porywisty, na wschodzie również dość silny.
W kolejnych dniach możemy spodziewać się podmuchu arktycznego powietrza z północy – ostrzega IMGW.
W nocy z niedzieli na poniedziałek zachmurzenie będzie małe i umiarkowane, choć w drugiej połowie nocy w zachodniej połowie kraju stopniowo wzrośnie do dużego. W rejonach tych możliwe będą opady deszczu.
Temperatura miejscami spadnie do 2 st. C w województwach wschodnich i w centrum – aż do 6 st. C na zachodzie i ok. 8 st. C nad morzem. Miejscami zrobi się mroźnie. Na Podhalu temperatura minimalna wyniesie ok. -1 st. C., podobnie miejscami na wschodzie i w centrum kraju.
Wiatr będzie słaby, w rejonie Zatoki Gdańskiej oraz początkowo na wschodzie kraju umiarkowany i dość silny, w porywach na krańcach północno-wschodnich do ok. 60 km/h. W Tatrach porywy wiatru sięgną natomiast 80 km/h.