Rosja zmienia strukturę armii
Rosja zmienia strukturę armii Fot. AFP/East News

Kreml zamierza po raz kolejny zreformować strukturę rosyjskiej armii – poinformował Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Analitycy oceniają, że ruch ten jest częścią przygotowań do potencjalnego konfliktu, do którego mogłoby dojść po tegorocznym rozszerzeniu NATO.

REKLAMA

Rosja reformuje wojsko. To odpowiedź na ruch NATO

Kreml przygotował nowy projekt dotyczący zmian w strukturze rosyjskiej armii. Zakłada on podzielenie Zachodniego Okręgu Wojskowego i przywrócenie w jego miejsce dwóch wcześniejszych okręgów wojskowych: moskiewskiego i leningradzkiego. Były one połączone w jeden okręg w rezultacie reform z 2010 roku.

W skład Leningradzkiego Obwodu Wojskowego wcielona ma zostać wcielona Flota Północna, utworzona w 2014 roku. Od początku 2021 roku funkcjonowała ona samodzielnie i była jednostką wojskowo-administracyjną na równi z okręgiem wojskowym.

Rosyjski analityk wojskowy Jurij Fiodorow ocenił, że odtworzenie Leningradzkiego Okręgu Wojskowego sugeruje, że Rosja przygotowuje się na możliwe konflikty z krajami bałtyckimi i NATO.

Jak dodaje ISW, decyzja pokazuje, że "Rosja dostrzega potrzebę restrukturyzacji swoich sił w obliczu NATO i prawdopodobnej postawy na granicy z Finlandią, choć pozostaje niejasne, w jaki sposób Rosja będzie w stanie zmobilizować, wyszkolić i zorganizować te siły w nowe formacje na poziomie okręgu wojskowego".

Przypomnijmy, że w kwietniu tego roku Finlandia została oficjalnie członkiem NATO. Na akces do Sojuszu Północnoatlantyckiego wciąż czeka Szwecja, która blokowana jest przez Turcję.

Wojna w Izraelu skomplikuje sytuację NATO?

Po sobotnim ataku Hamasu na Izrael pojawiły się głosy obawy, że zaognienie konfliktu na Bliskim Wschodzie może skomplikować sprawę zaangażowania państw Zachodu w wojnę w Ukrainie. Izrael nie jest co prawda członkiem NATO, jednak jego najważniejszym sojusznikiem militarnym są Stany Zjednoczone.

W niedzielę agencja Associated Press przekazała, że lotniskowiec USS Gerald R. Ford jest już na Morzu Śródziemnym. Szef Pentagonu Lloyd Austin poinformował w oświadczeniu, że skierowano też grupę uderzeniową dodatkowo z krążownikiem rakietowym USS Normandy i czterema niszczycielami.

Amerykanie wysyłają również samoloty myśliwskie F-35, F-15, F-16 i A-10. Dodatkowo USA przekażą izraelskiemu wojsku sprzęt wojskowy i amunicję, a całe wsparcie powinno dotrzeć w ciągu najbliższych kilku dni.

USS Gerald R. Ford to najbardziej zaawansowany lotniskowiec w Stanach Zjednoczonych, który dodatkowo dysponuje napędem atomowym. Kilka dni temu brał udział w ćwiczeniach morskich z Włochami na Morzu Jońskim.

Zaangażowanie USA w inny konflikt może również wzbudzić pewien niepokój w krajach NATO. Wielu europejskich członków – w tym Polska – otrzyma bowiem w najbliższych latach nowy sprzęt – jednak spora część starego została przekazana na pomoc armii ukraińskiej.